<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-4523883219968616409</id><updated>2012-02-03T00:55:43.618-08:00</updated><category term='orzechowo'/><category term='buraka som sistema'/><category term='aktor'/><category term='wieloryb'/><category term='ustka'/><category term='kibice'/><category term='rage'/><category term='gryf'/><category term='tarcza antyrakietowa'/><category term='morrowind'/><category term='sylwetki'/><category term='basket'/><category term='kultura'/><category term='hull'/><category term='rekin'/><category term='kino'/><category term='kill'/><category term='wybory'/><category term='tarcza'/><category term='czarni'/><category term='sonic youth'/><category term='oceanarium'/><category term='tvp'/><category term='kazan'/><category term='koszykowka'/><category term='columbine'/><category term='gry'/><category term='wieloryb w rowach'/><category term='dick laurent is dead'/><category term='white stripes'/><category term='redzikowo'/><category term='antyrakietowa'/><category term='słupsk'/><category term='polityka'/><category term='humbak'/><category term='rowy'/><category term='xena'/><category term='tom cruise'/><category term='film'/><category term='&quot;przychodzę do was z muzyką&quot;'/><category term='unices'/><category term='slupsk'/><category term='jolene'/><category term='shark'/><category term='dolly parton'/><title type='text'>Bigmouth Strikes Again</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://ripleydeep.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ripleydeep.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>RipleyDeep</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09668128019041933330</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/SLMb1Ppf63I/AAAAAAAAAAc/-v8XdUwX7W8/S220/logo1.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>49</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4523883219968616409.post-5513196729844322807</id><published>2009-11-21T14:24:00.000-08:00</published><updated>2009-11-21T14:42:49.176-08:00</updated><title type='text'>Złote myśli Richarda</title><content type='html'>"Niebezpieczeństwo jest jak gniew bogów – im mocniejsze, tym bardziej zyskujesz wiarę. "&lt;br /&gt;-----&lt;br /&gt;"Człowiek zazwyczaj wiele nie potrzebuje. Wystarczy mu, że ma 32 lata, dobrze płatną pracę i stałą dziwkę w okolicach Central Park. To tyle. Tyle uszczęśliwia porządnego faceta. W tym problem. Mało jest porządnych facetów."&lt;br /&gt;-----&lt;br /&gt;"To nie jest wcale tak, że jak jesteś mądry i piękny to do szczęścia brakuje ci tylko pieniędzy. Nie! To tylko głupi staromodny przesąd niedojrzałych kandydatek na żony."&lt;br /&gt;-----&lt;br /&gt;"Mógłbym tak patrzeć i wpierdalać im w mózgi całe serie z automatów, które schowane w niezbyt dobrze zabezpieczonych szafkach policyjnych kuszą bardziej niż gwałt na nieletniej."&lt;br /&gt;-----&lt;br /&gt;"Moje szczęście polega na tym, że widzę ilu ludzi na świecie jest głupszych ode mnie."&lt;br /&gt;-----&lt;br /&gt;"Nie oszukujmy się, ten świat jest pełen chodzącego gówna w postaci super – ludzi, naszych ulubieńców, którzy w rzeczywistości co noc w pustych mieszkaniach piszą dla siebie role na następny dzień."&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4523883219968616409-5513196729844322807?l=ripleydeep.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ripleydeep.blogspot.com/feeds/5513196729844322807/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4523883219968616409&amp;postID=5513196729844322807' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/5513196729844322807'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/5513196729844322807'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ripleydeep.blogspot.com/2009/11/zote-mysli-richarda.html' title='Złote myśli Richarda'/><author><name>RipleyDeep</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09668128019041933330</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/SLMb1Ppf63I/AAAAAAAAAAc/-v8XdUwX7W8/S220/logo1.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4523883219968616409.post-2373947866992698824</id><published>2009-08-18T09:28:00.000-07:00</published><updated>2009-08-18T09:57:55.624-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gry'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='morrowind'/><title type='text'>#Gry cz.1 MORROWIND</title><content type='html'>&lt;object width="360" height="290"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/ZWuNf4gxwuM&amp;hl=pl&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/ZWuNf4gxwuM&amp;hl=pl&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="360" height="290"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;The Elder Scrolls III Morrowind &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak naprawdę nie przepadam za fabuła skomplikowaną w grze. Lubię pewne rozwiązania i to one głównie mnie przyciągają. Tak jak w Hirosach czy Diablo. To, że nękam swymi bohaterami kolejne połacia wrogich ziem, to że rozwiązuje questy by na końcu zabić szefa potworów - to wszystko ma mniejsze znaczenie o ile mogę zbierać artefakty i kolekcjonować wojsko lub punkty doświadczenia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jedną z niewielu gier, która spowodowała, że umarłam dla fabuły - był Fallout. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oraz Morrowind. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oblivion nie ma tego czegoś co miał Morrowind, no może to, ze można jeździć konno. Morrowind jest bagienny, świat tej gry wygląda jak świat innej planety. Pamiętam gdy po raz pierwszy trafiłam do miasta (nie pamiętam nazwy, wg fabuły to druga lokacja w grze). Nie mogłam się połapać co i jak, błądziłam niczym dziecko. Gdy w mieści byłam swoim bohaterem już wtóry raz, mogłabym trafić z zamkniętymi oczami do gildii rycerzy czy przystani podróżnika. Kolejne miasta - kolejna inność. Architektura każdej urbanistycznej lokacji jest inna. I to wspinanie się po górach. Albo chore szczury atakujące cię w najmniej spodziewanym momencie. Lochy miast, gdzie schodzisz sobie spokojnie by wykonać jakiś quest i nagle atakuje cię jakiś zbir. Długie rozmowy z NPC, którymi można było dużo zyskać lub wszystko spartolić. Wampiry zaczepiające cię na ulicach miast tuż po zmroku. Honory, które zyskujesz dzięki znajomościom w swojej rodzinie i pracy na jej rzecz. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Morrowind porusza wyobraźnię. To gra jak książka. Szybko jednakże może się znudzić - nadmiar questów i bagienna, nieco niszowata atmosfera fantasy może zniszczyć niejednego fana. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie zniszczy nikogo kto już wsiąknął. A wsiąka się bardzo szybko. Pierwszy kupiony mecz i przyłączenie do gildii, pierwsze zwiedzone lochy, odkrycie tajemniczych miejsc. Nie można zatrzymać się w miejscu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatni raz gdy byłam w Morrowind miałam  wybudowany piękny dom na wzgórzu, umeblowany, z pełną kolekcją kupionych lub nazbieranych rzeczy oraz ze służbą. Właśnie zyskałam jakiś mega tytuł od jakiegoś księcia i pełnomocnictwo w swej rodzinie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tym razem może uda mi się zajść dalej. Do samego końca. To cholernie dużo godzin. Ale myślę, że warto.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/SorcjodotdI/AAAAAAAAAC8/RDnEDE3eP04/s1600-h/morrowind.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 339px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/SorcjodotdI/AAAAAAAAAC8/RDnEDE3eP04/s400/morrowind.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5371348010307990994" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4523883219968616409-2373947866992698824?l=ripleydeep.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ripleydeep.blogspot.com/feeds/2373947866992698824/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4523883219968616409&amp;postID=2373947866992698824' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/2373947866992698824'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/2373947866992698824'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ripleydeep.blogspot.com/2009/08/gry-cz1-morrowind.html' title='#Gry cz.1 MORROWIND'/><author><name>RipleyDeep</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09668128019041933330</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/SLMb1Ppf63I/AAAAAAAAAAc/-v8XdUwX7W8/S220/logo1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/SorcjodotdI/AAAAAAAAAC8/RDnEDE3eP04/s72-c/morrowind.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4523883219968616409.post-3959493958240025766</id><published>2009-07-28T14:51:00.000-07:00</published><updated>2009-07-28T15:22:04.677-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kino'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='film'/><title type='text'>Powrót do Brideshead i Uwikłani</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/Sm95iUQaEgI/AAAAAAAAAC0/sNOp_XV57S0/s1600-h/20090609634.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/Sm95iUQaEgI/AAAAAAAAAC0/sNOp_XV57S0/s400/20090609634.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5363639311681589762" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Tak wygląda barbarzyństwo sfer wyższych...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak zobaczyć dwa filmy, z czego jeden jest naprawdę dobry, a drugi naprawdę... okropny?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaczniemy od dobrego: &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Brideshead Revisited&lt;/span&gt; (Powrót do Brideshead). Ben Whishaw - wystarczy? Coś bije tak niesamowitego od tego aktora, że film, mimo, że nie jest piąchą w twarz kinomana, ogląda się wybornie. Przynajmniej dopóki Ben Whishaw jest na ekranie. Gdy go później zabraknie, film traci na dynamice. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ładna, kameralna ale i mądra opowieść o zasadach, które, jeśli dobrze zakorzenione, potrafią wygrać z uczuciami. Zepsucie arystokracji nie sięga tu pod tzw. dywan. To raczej zepsucie humanistyczne. Katorżnicze wprost wychowanie, które może zniszczyć człowieka, zabierając mu nadzieję na szczęście. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz czas na ten okropny: &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Savage Grace&lt;/span&gt; (Uwikładni). Historia prawdziwa, zazwyczaj takie są prawdziwe. Zepsucie totalne: matka uprawiająca seks z synem, ojciec-chodząca znieczulica, odpseparowujący się do końca od żony i dziecka, i syn - homoseksualista, wychowywany przez matkę, która jak dla mnie przejawia psychozę maniakalno-depresyjną. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Synek nie lepsze ma problemy z głową. Uczucia jakieś, jakby ich nie dotyczyły. Mają problemy emocjonalne, ale to chyba bardziej problemy głowy niż serca. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie lubię takich filmów. Nie są wygodne. Ale ten nie zmusił mnie do myślenia, w przeciwieństwie do innych "okropnych" obrazów. Ot, historyjka o emocjonalnie wyprutej rodzince. &lt;br /&gt;---------------&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Klimaty gosfordparkowe bardziej do mnie docierają. A zepsucie wyższych sfer wolę oglądać z zapleczem uczuć. Tak lubię podchodzić do filmów w tych klimatach. Ich barbarzyństwo wcale nie wygląda lepiej lub gorzej jeśli w historii oderwie się kawałek empatii do bohaterów. W ogóle, w każdym filmie zresztą.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4523883219968616409-3959493958240025766?l=ripleydeep.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ripleydeep.blogspot.com/feeds/3959493958240025766/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4523883219968616409&amp;postID=3959493958240025766' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/3959493958240025766'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/3959493958240025766'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ripleydeep.blogspot.com/2009/07/powrot-do-brideshead-i-uwikani.html' title='Powrót do Brideshead i Uwikłani'/><author><name>RipleyDeep</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09668128019041933330</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/SLMb1Ppf63I/AAAAAAAAAAc/-v8XdUwX7W8/S220/logo1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/Sm95iUQaEgI/AAAAAAAAAC0/sNOp_XV57S0/s72-c/20090609634.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4523883219968616409.post-4318073628509742867</id><published>2009-05-25T09:09:00.000-07:00</published><updated>2009-05-27T07:20:03.092-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gryf'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kibice'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słupsk'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='czarni'/><title type='text'>Piłka jest okrągła a kibice różni</title><content type='html'>Na forum &lt;a href="http://www.gp24.pl/apps/pbcs.dll/frontpage"&gt;gp24.pl&lt;/a&gt; od dawien dawna walczą dwie frakcje fanów sportowych: kibice słupskich Czarnych, drużyny koszykówki męskiej grającej w ekstraklasie oraz kibice słupskiego Gryfa 95, drużyny piłki nożnej, która od roku gra w Bałtyckiej III lidze. &lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/ShrNcOaFzFI/AAAAAAAAAB8/-wFrCzeReV0/s1600-h/gryffffff.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 150px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/ShrNcOaFzFI/AAAAAAAAAB8/-wFrCzeReV0/s400/gryffffff.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5339806192988703826" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Osobiście znam kilkoro kibiców, z czego te kilka osób, podobnie jak ja kibicuje mniej lub bardziej obu drużynom, oraz dwie osoby, które są zapatrzone w swoją ulubiona drużynę i uważają wyższość jednej nad drugą. Można ich nazwać fanatykami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do końca to nie wiadomo o co się ta wojna rozchodzi. Może o to, że chociaż słupskie to są dwa kluby, z których rozchodzą się drużyny. Może o to, że miasto faworyzuje Czarnych. Może o to, że to kosz, a to piłka nożna.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Walka to na słowa bardziej niż czyny. Raczej w sensie bitew: tzw. ustawek - do tego nie dochodzi. Szczególnie, że oba kluby swoją wojnę już miały - z policją i do dziś jest &lt;a href="http://www.gp24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090110/SLUPSK/413865946"&gt;jeden dzień gdy się jednoczą&lt;/a&gt;. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czarni grają w ekstraklasie, drużynę co roku tworzą praktycznie nowi zawodnicy i nowy trener - tak wygląda ekstraklasa kosza. Tak jest i tyle, szaremu człowieczkowi nic do tego. Co najwyżej może nie chodzić na mecze. &lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/ShrOZaqWTRI/AAAAAAAAACU/DbFqzC5i7pE/s1600-h/a2.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 195px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/ShrOZaqWTRI/AAAAAAAAACU/DbFqzC5i7pE/s200/a2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5339807244250139922" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Gryf 95 gra w Bałtyckiej 3 lidze, awansował z IV (niższa jest V, potem już okręgówki) i ma szansę doładować się do II ligi. Nic w sumie wielkiego, gdy szaremu człowieczkowi czasem się nawet ciężko połapać w ekstraklasie polskiej piłki nożnej. Ale tu znajdują swoją niszę ludzie, którzy chętnie patrzą na patriotyzm lokalny. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czarni to bardziej hala, emocje, próba stworzenia własnego NBA i to już wystarczająco podgrzewa kibiców. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gryf to tradycja, bo i piłka nożna w Polsce to tradycyjny sport. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kibice Czarnych nerwowo reagują na porażki, i emocjonalnie na zwycięstwa. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kibice Gryfa nerwy ucinają, porażki ich nie ziębią - nie odwracają się od zawodników. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A właściwie to można by wymieniać w nieskończoność i podejrzewam, że im więcej różnic by się znalazło, tym łatwiej byłoby porównać tych i tych i mogło by jeszcze wyjść, że mają więcej podobieństw niż się można spodziewać. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wojna na słowa trwa. Wytaczane są argumenty - wojownicy nie śpią. Chętnie zaglądają na podstronę "przeciwników" by wygarnąć im porażkę - tu głównie kibice Gryfa lubią pozaczepiać wpisami na forum kibiców Czarnych. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I w końcu wniosek: wojna sama z siebie się nie wzięła ktoś ją zaczął. Ja już wiem kto. Wystarczyło poskładać fakty, podliczyć wpisy i użytkowników. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na szczęście wojna jest nijaka: bo omijając obraźliwe teksty w stronę innych, to tak naprawdę Gryf wywołuje wszelkie swoje argumenty czemu ta drużyna jest lepsza, a nie Czarni. &lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/ShrOhcN75fI/AAAAAAAAACc/x3aJh3fr02M/s1600-h/kibice+gryfa.jpg"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 150px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/ShrOhcN75fI/AAAAAAAAACc/x3aJh3fr02M/s200/kibice+gryfa.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5339807382106793458" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Tak jakby grali w w jednej kategorii. Fakt, i tu i tu piłka jest okrągła. Ale zasady już kosmiczne inne. Coś jak kawa czy herbata. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czasem mam wrażenie, że chciałabym zabrać głos, ale potem łapię się na tym, że jest mi to do niczego potrzebne. Coraz częściej się łapię, że szukam wpisów dotyczących bezpośredni gry, danego meczu itp. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ktoś, po uporczywej lecz nieskutecznej zawsze walce moderatorów z tego typu wojenkami na forum, po sugestii by założyć oddzielny temat - tak uczynił. I co? I nic? 9 wpisów, z czego dyskusję podjęło 5 osób. Koniec. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wniosek: tak naprawdę żaden. Do żadnej konkluzji nie zaniósł mnie dziś ten pisemny strumień świadomości. A kibice swoje...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Zdjęcia: gryfowskie: moje, Czarnych - autor: Łukasz Capar/gp24.pl&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4523883219968616409-4318073628509742867?l=ripleydeep.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ripleydeep.blogspot.com/feeds/4318073628509742867/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4523883219968616409&amp;postID=4318073628509742867' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/4318073628509742867'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/4318073628509742867'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ripleydeep.blogspot.com/2009/05/pika-jest-okraga-kibice-rozni.html' title='Piłka jest okrągła a kibice różni'/><author><name>RipleyDeep</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09668128019041933330</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/SLMb1Ppf63I/AAAAAAAAAAc/-v8XdUwX7W8/S220/logo1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/ShrNcOaFzFI/AAAAAAAAAB8/-wFrCzeReV0/s72-c/gryffffff.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4523883219968616409.post-1080668982980541817</id><published>2009-04-21T07:38:00.000-07:00</published><updated>2009-04-21T08:19:56.808-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='&quot;przychodzę do was z muzyką&quot;'/><title type='text'>przychodzę do was z muzyką (4) nowe znalezione odkopane</title><content type='html'>&lt;object width="360" height="290"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/ruc1jTK2H_s&amp;hl=pl&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/ruc1jTK2H_s&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="360" height="290"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To zespół The Kills, który znałam wcześniej, a dziś w pracy odkryłam na nowo dzięki temu kawałkowi. Dookoła rzucali się mięsem tematów, a ja słuchałam tej pieśni na okrągło. Miłe odhaczenie się od świata dookoła. Bardzo miłe.&lt;br /&gt;----&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="360" height="290"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/E9cO2MLaaXY&amp;hl=pl&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/E9cO2MLaaXY&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="360" height="290"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem co to, jakieś węgierskie, znalazłam na jutubie jak słuchałam tego tam na dole &lt;a href="http://michal.redblog.gp24.pl//2009/04/21/bez-posrednikow-na-pierwsze-linii-zycia/"&gt;blog Michała Ka&lt;/a&gt; (przy okazji polecam blog tego pana, bo słucha fajnej muzy).&lt;br /&gt;----&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="360" height="290"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/y2kEx5BLoC4&amp;hl=pl&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/y2kEx5BLoC4&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="360" height="290"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;kołysanie&gt; &lt;kołysanie&gt; &lt;kołysanie&gt; blach! :))))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;cały dzień mogę tego słuchać i jeszcze mi się nie znudziło.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4523883219968616409-1080668982980541817?l=ripleydeep.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ripleydeep.blogspot.com/feeds/1080668982980541817/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4523883219968616409&amp;postID=1080668982980541817' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/1080668982980541817'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/1080668982980541817'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ripleydeep.blogspot.com/2009/04/girls-and-sunshine-listen-black-baloon.html' title='przychodzę do was z muzyką (4) nowe znalezione odkopane'/><author><name>RipleyDeep</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09668128019041933330</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/SLMb1Ppf63I/AAAAAAAAAAc/-v8XdUwX7W8/S220/logo1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4523883219968616409.post-3423964723713189736</id><published>2009-02-13T10:39:00.000-08:00</published><updated>2009-02-13T10:44:10.185-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='buraka som sistema'/><title type='text'>Buraka Som Sistema</title><content type='html'>Słuchając tego czuję się jak wtedy gdy odkryłam płytę The Prodigy Experience. Co prawda odczucie pozbawione szoku i młodzieńczej odkrywczości, a mimo to zaskakuje. Podoba się. Słuchać buraki :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="360" height="250"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/OpYR7ilLbfo&amp;hl=pl&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/OpYR7ilLbfo&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="360" height="250"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4523883219968616409-3423964723713189736?l=ripleydeep.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ripleydeep.blogspot.com/feeds/3423964723713189736/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4523883219968616409&amp;postID=3423964723713189736' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/3423964723713189736'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/3423964723713189736'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ripleydeep.blogspot.com/2009/02/buraka-som-sistema.html' title='Buraka Som Sistema'/><author><name>RipleyDeep</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09668128019041933330</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/SLMb1Ppf63I/AAAAAAAAAAc/-v8XdUwX7W8/S220/logo1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4523883219968616409.post-4322441988981134305</id><published>2009-02-03T10:24:00.000-08:00</published><updated>2009-02-03T11:08:04.083-08:00</updated><title type='text'>LAND OF CONFUSION czyli ŚWIAT W KTÓRYM ŻYJEMY</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/SYiMPVOD0sI/AAAAAAAAABc/wScztIl2_5U/s1600-h/older+tramwaj.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 150px; height: 200px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/SYiMPVOD0sI/AAAAAAAAABc/wScztIl2_5U/s200/older+tramwaj.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298639156623430338" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Niesamowite czego można się dowiedzieć o ludziach nie wychodząc poza cztery ściany i główka po główce przeprowadzać żmudną procedurę sondażu, by utrwalić w statystykach zainteresowania informacyjne mieszkańców swego regionu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wystarczy w sumie do tego odpowiednia praca. Praca, w której wymaganiem nie jest, lecz jakże przydatnym narzędziem intuicja ludzkich charakterów, którzy w rzeczy samej są internautami. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W gruncie rzeczy bez względu na region rządzą te same zainteresowania szarego internauty, którego mniej interesują gadające głowy w telewizji (co nie zawsze przekłada się na zainteresowanie gadającymi głowami na małych konferencjach w rodzimym mieście) i mniej interesują Telekamery (chyba, że takową dostanie dziewczyna z sąsiedniej wioski, która parę lat temu wybiła się w świecie rozrywki) niż proste informacje dotyczące regionu, w którym mieszkamy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jedno w sumie jest prawdidło -to musi się dziać obok. Dlatego też media ogólnopolskie nie spojrzą nawet na wypadek samochodowy z podlesia powiedzmy, gdzie zginął pijany kierowca. Za to na pewno zainteresuje ich news o 5 dzieciaków, którzy rozwalili się na drzewie, wracając z zakrapianej imprezy. Ten sam news o pijanym kierowcy z podlesia będzie cieszył się kilkuset większym zainteresowaniem ludzi z podlesia niż ogólnopolski news o tragedii 5 młodych ludzi. Ale to idzie w drugą stronę - w kraju nikogo nie będzie obchodził kolejny śmiertelny wypadek. Codzienne newsy muszą mieć haczyk, coś, czego nie spotyka się na co dzień. No co?, paradoks w nazewnictwie, ale takie właśnie są codzienne newsy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="360" height="290"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Yq7FKO5DlV0&amp;hl=pl&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/Yq7FKO5DlV0&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="360" height="290"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W każdym razie wyliczyłam, że są rzeczy, które zawsze zainteresują internautów bez względu na ich region zamieszkania, wystarczy, że to "coś" dzieje się obok. Oto niepełna lista:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-ufo lub inne dziwne niespotykane rozmaitości spadające z nieba, &lt;br /&gt;-wszelkie niedogodności pogodowe, naturalne: trzęsienia ziemi, powietrzne trąby, atak zimy, mróz, kilkudniowe opady deszczu, wichury, huragany itp.,&lt;br /&gt;-i na odwrót: wspaniała pogoda, upały, co w sumie zalicza się nadal jako odległe punkty codziennego stopnia pogody, &lt;br /&gt;-wypadki, kolizje, potrącenia (pociągowe, samochodowe, pociągowo-samochodowe, itp)&lt;br /&gt;-nieboszczyki znalezione w rzekach, w mieszkaniach, na ulicy, bez względu na rodzaj śmierci, &lt;br /&gt;-morderstwa, bójki, próby zabójstwa, gwałty - wszelakie ataki na drugie ludzkie ciało,&lt;br /&gt;-kasa, podwyżki, prąd, gaz, żarcie, takie tam, &lt;br /&gt;-zakupy (tu może bywać różnie, podejrzewam, że otwarcie kolejnego centrum handlowego w Warszawie nie ma takiego odzewu jak podobna sytuacja w jakimś 100-200 tysięcznym mieście, choć zawsze ma - proporcje liczymy za to na odwrót - im mniejsza miejscowość tym większe zainteresowanie mieszkańców), &lt;br /&gt;-seks, nagość - tu nie ma reguły, to zawsze wszędzie dobrze idzie, &lt;br /&gt;-ciekawostki: czyli wszelkie pierdoły, które pierdołami by nie były gdyby nie jeden lub kilka motywów je wyróżniających, np. dziwny włamywacz, który ukradł klamki od drzwi, &lt;br /&gt;-sport, w każdym mieście jest banda kibiców i większa masa w-miarę-zainteresowanych, wystarczy, by wzmóc zainteresowanie ludzi, byle było to coś z piłką kopaną lub rzucaną, &lt;br /&gt;-dobrze znane mieszkańcom miejsca - a jak różne, na co dzień kompletnie przez nas nie zauwazane, to dowiedziałam się nie dawno, wystarczy napisać o obiekcie, który w sumie znaczył nic lub niewiele dla miasta, ale istniał wystarczająco długo by go kojarzyć, &lt;br /&gt;-dzielni ludzie nie mają popytu, choć lubią o nich pisać dziennikarze, bo wydaje się, że dziarska dziewczyna z naszego miasteczka, która chce opłynąć pół świata, powinna cieszyć się zainteresowaniem szaraków, ale to nie Discovery Channel, zainteresowanie ludzi budzą ZNANI ludzie z regionu - aktorzy, muzycy czy politycy,&lt;br /&gt;-regionalna polityka, mniej lub bardziej, byle było nad czym się pastwić, znacie jakieś miejsce gdzie choć 40% (więcej nie wymagam) jest zadowolona z regionalnej polityki, kurwa, nikt nie lubi polityki, &lt;br /&gt;-policja i służby inne mundurowe - może kolejny radiowóz w miejskiej komendzie nie jest mega-newsem, ale zbierze zawsze kilku zainteresowanych,&lt;br /&gt;-narkotyki i alkohol, to pierwsze rzadsze, więc łatwiejsze do podsunięcia ludziom, &lt;br /&gt;-oblicze marginesu społecznego, bezdomni, menele, &lt;br /&gt;-imprezy, im więcej Dod i Feelów (choć u nas jakoś za Feelem nie przepadają:/) w naszym miasteczku ma wystąpić, tym lepiej, nikogo nie interesuje alternatywa, teatr (chyba, że się w zarządzie owego teatru odkryje jakieś matactwa) czy inne wyższe sztuki, &lt;br /&gt;-wyłapywanie pereelowskich grzechów znanych postaci regionu, znaczy: ipeeny i temu podobne, &lt;br /&gt;-zwierzaki, porzucone, skatowane i te zwierzaki, które bez kagańca lub zasrywają miejski trawnik, i te co pogryzą człowieka,&lt;br /&gt;- oraz.... właściwie wszystko. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ludzie chcą wiedzieć dużo, ale najbardziej interesuje ich to co mają pod własnym oknem. Tym oknem na świat stał się internet, codzienna gazeta, ploty zasłyszane w sklepie... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czasem ktoś mi mówi coś w stylu "szarzy ludzie nie chcą pogłębiać swej wiedzy o świecie, w którym żyją". &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Błąd.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chcą. Pogłębiać wiedzę o świecie w KTÓRYM żyją.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4523883219968616409-4322441988981134305?l=ripleydeep.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ripleydeep.blogspot.com/feeds/4322441988981134305/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4523883219968616409&amp;postID=4322441988981134305' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/4322441988981134305'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/4322441988981134305'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ripleydeep.blogspot.com/2009/02/swiat-w-ktorym-zyjemy.html' title='LAND OF CONFUSION czyli ŚWIAT W KTÓRYM ŻYJEMY'/><author><name>RipleyDeep</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09668128019041933330</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/SLMb1Ppf63I/AAAAAAAAAAc/-v8XdUwX7W8/S220/logo1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/SYiMPVOD0sI/AAAAAAAAABc/wScztIl2_5U/s72-c/older+tramwaj.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4523883219968616409.post-6093964594001404530</id><published>2009-01-23T12:29:00.000-08:00</published><updated>2009-01-23T12:40:49.832-08:00</updated><title type='text'>come away with me...</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;object width="360" height="290"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.dailymotion.pl/swf/kZC6buHlfSfxfxax5n&amp;related=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowScriptAccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.dailymotion.pl/swf/kZC6buHlfSfxfxax5n&amp;related=1" type="application/x-shockwave-flash" width="360" height="290" allowFullScreen="true" allowScriptAccess="always"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;a href="http://www.dailymotion.pl/video/x1ht35_norah-jones-come-away-with-me_music"&gt;Norah Jones - Come Away with me&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;a się tak długo nie mogłam przekonać do Norah Jones...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4523883219968616409-6093964594001404530?l=ripleydeep.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ripleydeep.blogspot.com/feeds/6093964594001404530/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4523883219968616409&amp;postID=6093964594001404530' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/6093964594001404530'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/6093964594001404530'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ripleydeep.blogspot.com/2009/01/come-away-with-me.html' title='come away with me...'/><author><name>RipleyDeep</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09668128019041933330</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/SLMb1Ppf63I/AAAAAAAAAAc/-v8XdUwX7W8/S220/logo1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4523883219968616409.post-1695976014795231322</id><published>2009-01-16T07:34:00.000-08:00</published><updated>2009-01-16T07:38:49.803-08:00</updated><title type='text'>Plaga pękających rur nęka Słupsk</title><content type='html'>Od tygodnia w Słupsku szaleje plaga. Plaga pękających rur. Jedna po drugiej, pękają od mrozu, od trzęsienia ziemi, a może po prostu ze starości. Najgorsza była pierwsza, ludziom zabrakło wody, leciała brudna z kranu. Miasto zabrało się za naprawę, a potem zaczęto wydawać ludziom wodę pitną. Awarie usunięto i choć mogło się wydawać, że to będzie tyle, to zaraz niedługo, chyba dwa dni później pęka druga rura. I tak dalej, codziennie pęka jakaś ruda w mieście, a ludziom leci brunatna ciecz z kranów. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście słupszczanie zaaferowani swoim losem postanowili wypowiedzieć się pod tekstami na stronie gp24. Oto kilka co niecniejszych lub ciekawych wypowiedzi naszych forumowiczów. Pisownia zachowana.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Któraś kolejna, dziś, pękła rura na Paderewskiego. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;- "ooo coraz bliżej mnie..."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- "hehehhhehe;-)"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale dzisiejszy wcześniej artykuł, o rurze która pękła dwie godziny wcześniej , zyskał większą sympatię mieszkańców Słupska. Wodociągi podały przyczynę awarii, tytuł mówi wszystko: &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;"Kolejna rura pękła. Wodociągi: to przez ostatnie trzęsienie ziemi"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- "a nie mówiłam, że trzeba mieć zapas wody w domu. Tylko coś się zmienia winowajca rolleyes.gif Już nie PRL - a trzęsienie ziemi:D"  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- "Ja mam wodę na ul. Paderewskiego!!!! Tyle, że z kranu cieknie brązowa. Panie Lipski zapraszam na herbatę . Przyjdzie pan? Lepiej byś pan pił herbatę niż tak durnie się tłumaczył."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- "a moze by tak porzadne trzesienie ziemi w wodociagach...? to napewno by poleprzylo zaopatrzenie w wode wszystkich slupszczan."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Kargul z Pawlakiem: Jeszcze jedna galeria i po Słupsku.Szkoda, a taki był ładny-amerykański... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- "Widzę, że wszystkim humor się poprawił po tym artykule...trzęsienie ziemi :P"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Słyszałem coś, że Wodociągi w ramach rekompensaty wpuściły do swoich instalacji kawę zamiast wody. Szkoda tylko, że taka trochę "lurowata"."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- "Zagdaka: kto potrafi wymienić liczbę rur, które pękły w ostatnim czasie w Słupsku, nie zaglądając do gazet i serwisów internetowych? :)"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- babcia rózia: e tam-tylo lat my tu mieskamy i jo nie słysała nic o jakimś tzesieniu ziemi! Na litosć Bosko! Nie pista takich pierduł.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4523883219968616409-1695976014795231322?l=ripleydeep.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ripleydeep.blogspot.com/feeds/1695976014795231322/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4523883219968616409&amp;postID=1695976014795231322' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/1695976014795231322'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/1695976014795231322'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ripleydeep.blogspot.com/2009/01/plaga-pkajcych-rur-nka-supsk.html' title='Plaga pękających rur nęka Słupsk'/><author><name>RipleyDeep</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09668128019041933330</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/SLMb1Ppf63I/AAAAAAAAAAc/-v8XdUwX7W8/S220/logo1.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4523883219968616409.post-2189223984273650869</id><published>2009-01-15T08:19:00.000-08:00</published><updated>2009-04-21T08:20:15.847-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='&quot;przychodzę do was z muzyką&quot;'/><title type='text'>przychodzę do was z muzyką (3) - black and white videoclips</title><content type='html'>Zgodnie z przyrzeczeniem: magiczne klipy B&amp;W z epoki, gdy był sens robić takie klipy. Na początek klasyka (co tu nie będzie klasyką??) - Black "Wonderful life".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="360" height="290"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/kyxFMiVPX0E&amp;hl=pl&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/kyxFMiVPX0E&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="360" height="290"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;-------------&lt;br /&gt;Phil Collins "Another day in paradise". Wątpię by klip owy zrobił na mnie takie wrażenie gdym dziecięciem była, gdyby operował kolorem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="360" height="290"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/ftlYLcEW_I4&amp;hl=pl&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/ftlYLcEW_I4&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="360" height="290"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;-------------&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tears For Fears - "Woman in chains". Tu jakikolwiek komentarz będzie zbędny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;object width="360" height="290"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.dailymotion.pl/swf/ktoKA0XN9LfJvj49z1&amp;related=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowScriptAccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.dailymotion.pl/swf/ktoKA0XN9LfJvj49z1&amp;related=1" type="application/x-shockwave-flash" width="360" height="290" allowFullScreen="true" allowScriptAccess="always"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;a href="http://www.dailymotion.pl/video/xl7y7_tears-for-fears-woman-in-chains-cli_music"&gt;TEARS FOR FEARS - Woman In Chains (clip)&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;----------&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najlepsze na koniec. Nie dość, że najlepsza piosenka pop tego wszechświata, to jeszcze najlepszy klip czarno-biały EVER. Co było do wykorzystania, zostało wykorzystane. Prawdziwy klip tych czasów. W porównaniu z dzisiejszymi tworzywami człeka łapie za serce: to jakby porównywać obrazy de Sici z filmami Danny'ego Boyle'a. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="360" height="290"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/TpOW4LLRRTA&amp;hl=pl&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/TpOW4LLRRTA&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="360" height="290"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;--------------------------&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie te klipy są do siebie bardzo podobne technicznie i wykonawczo (może oprócz "Another day...", który jest bardziej clipo-podcastem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdjęcia są zrównoważone, zwolnione, kręcone statycznie, z jednego miejsca (ewentualnie ze spokojnym "przesuwem")- wędrująca kamera, jak ja to nazywam "panoramowanie". Wszystko współgra z muzyką. obraz, choć jak widać robiony oddzielnym nakładem sił, jest przygotowany pod muzykę. Bardziej bierze to się z rozumienia emocji i treści piosenki, mniej wnikania w jej rytmiczny i melodyczny układ, choć żaden z tych filmów nie mierzi niedostosowanym montażem, wprost przeciwnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Filmy starają się uważnie zobrazować to, o czym opowiadają słowa i muzyka piosenki. Dziś często rządzą klipy "ilustracyjne", nie ważne o czym artyści świergolą, wystarczy jakiś ładny widoczek, postawić zespół, parę statystów i klip gotowy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie oznacza to, że takich rzeczy to już nie kręcą. To znaczy, jasne, że nie kręcą. Kręcą inne i inaczej. Nie znaczy, że gorzej. Inaczej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale to właśnie te klipy najbardziej lubię. Są porywające i na kilka minut udowadniają, że różne odcienie szarości są najbardziej barwnymi kolorami świata muzyki.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4523883219968616409-2189223984273650869?l=ripleydeep.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ripleydeep.blogspot.com/feeds/2189223984273650869/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4523883219968616409&amp;postID=2189223984273650869' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/2189223984273650869'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/2189223984273650869'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ripleydeep.blogspot.com/2009/01/przychodz-do-was-z-muzyk-3-black-and.html' title='przychodzę do was z muzyką (3) - black and white videoclips'/><author><name>RipleyDeep</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09668128019041933330</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/SLMb1Ppf63I/AAAAAAAAAAc/-v8XdUwX7W8/S220/logo1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4523883219968616409.post-4964150371283285555</id><published>2009-01-05T09:01:00.000-08:00</published><updated>2009-01-05T10:03:28.275-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ustka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sylwetki'/><title type='text'>pomnik i Sylwetki</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/SWI9nw3At6I/AAAAAAAAABU/f9gMjy-3g6A/s1600-h/pomnik.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/SWI9nw3At6I/AAAAAAAAABU/f9gMjy-3g6A/s320/pomnik.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5287856665826211746" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To pomnik Jana Nepomucena w Ustce. W kwietniu 2008 już już... mieli go rozbierać, ale przybył jakiś tam prałat i pomnik uratował. Znaczy zaraz uratował... Janek pewnie by się przeniósł przed kościółek czy coś, zamiast szpecić/upiększać (niepotrzebne skreśl) usteckie molo. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Tu artykuł na ten temat plus foty - http://www.gp24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080415/USTKA/645869442&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zanim prałat przybył by nie dopuścić do niecnego czynu robotnicy trochę już tam podziałali. I trafili na skarb. Reszta to wycinki opowieści fotoreportera, którzy przyniósł zdjęcia, wycinki zresztą, bo nie wiem ile zapamiętałam i czy dobrze. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W pomniku znaleziono list, list i wisiorek. List miłosny, gwoli ścisłości. Ot, zwyczajne na usteckie stany wakacyjne. Wystarczy się przejść w co jaśniejszy dzień - na żółtych rurach mola powypisywane adresy (Andrzej z Krakowa lipiec 2004), wyznania miłosne młodych ludków z całej Polski (Tadek z Zakopca kocha Jolę z Zimowisk). Więc liścik miłosny schowany przy pomniku, nic bardziej zwyczajnego. Jeno wzniosłości dodawał owy wisiorek. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Schowany w woreczku foliowym, na końcu liściku na czerwono odpowiednia adnotacja, coś w stylu: jeśli znalazłeś owy list, możesz wziąć wisiorek, to Ci zostanie wybaczone, ale racz zostawić list na swoim miejscu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pytałam się kolegi czy czasem czegoś nie przekręcił, że może koleżanka koleżance, ale nie. Był to list miłosny dziewczyny do dziewczyny. Tu już zwyczajność mniejsza. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyobraziłam sobie wpierw taką dziewiętnastolatkę, dojrzałą na swój wiek, która jednak ostatnim wyrywem wakacyjnej romantyczności chciała zostawić ślad swojej miłości. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciekawe ile ma teraz lat i czy pamięta o tym liście? czy przybyła w jakiś letni czas by sprawdzić czy kartka z wyznaniem wciąż jest, a może zabrała ją z powrotem? a może bardziej prozaicznie: jakieś łobuzy wyrzuciły znalezisko robotników (po odnalezieniu woreczek z listem i wisiorkiem został odstawiony na swe miejsce). A może tamta druga odnalazła papierowe wyznanie? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prałat, który wyrwał się do ratowania jankowego pomnika z drewna, twierdzi, że Nepumocen uratował w 2008 roku Ustkę przed zimowymi cofkami morza do portu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wersja alternatywna: autorka lub adresatka listu przybywa któregoś razu na usteckie molo, w wiadomym celu. Ale pomnika nie ma. Prałat nie zdążył na czas, ludzie nie wstawili się za drewnianym Janem - więc i po liście nic nie zostało. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy w takim razie groziłyby Ustce cofki morza? Kawałek drewna jakiegoś świętego kolesia, obciosany ręką niesławnego twórcy... Zalany port i złamane serca. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W artykule autor napisał, że ludzie płakali gdy zobaczyli robotników zabierających się za rozebranie pomnika. Coś jest na rzeczy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;---------------------&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Sylwetki&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;a tu odkrycie moje niedawne, znalazłam gdzieś se, znalazłam i więcej fajnej muzy, ale na początek po polsku. polecam przesłuchanie całości, mnie się podoba ostatnio drugi kawałek, ten o Mietku&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;object width="200" height="300" classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" codebase="http://fpdownload.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=7,0,0,0" align="middle"&gt;&lt;param name="allowScriptAccess" value="always" /&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent" /&gt;&lt;param name="movie" value="http://widgets.jamendo.com/pl/album/?album_id=34795&amp;playertype=2008" /&gt;&lt;param name="quality" value="high" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed src="http://widgets.jamendo.com/pl/album/?album_id=34795&amp;playertype=2008" quality="high" wmode="transparent" bgcolor="#FFFFFF" width="200" height="300" align="middle" allowScriptAccess="always" type="application/x-shockwave-flash" pluginspage="http://www.macromedia.com/go/getflashplayer"&gt;&amp;nbsp;&lt;/embed&gt;&amp;nbsp;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4523883219968616409-4964150371283285555?l=ripleydeep.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ripleydeep.blogspot.com/feeds/4964150371283285555/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4523883219968616409&amp;postID=4964150371283285555' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/4964150371283285555'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/4964150371283285555'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ripleydeep.blogspot.com/2009/01/pomnik-i-sylwetki.html' title='pomnik i Sylwetki'/><author><name>RipleyDeep</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09668128019041933330</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/SLMb1Ppf63I/AAAAAAAAAAc/-v8XdUwX7W8/S220/logo1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/SWI9nw3At6I/AAAAAAAAABU/f9gMjy-3g6A/s72-c/pomnik.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4523883219968616409.post-1409732084363427014</id><published>2008-12-18T11:48:00.000-08:00</published><updated>2009-01-05T10:05:52.007-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słupsk'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='czarni'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='basket'/><title type='text'>Czarne chmury nad Czarnymi</title><content type='html'>Ekstraklasa polskiej koszykówki. Energa Czarni Słupsk. Seria porażek. Oto dwie najważniejsze: derby z AZS Koszalinem i sromotna przegrana w Eurochallenge na własnej hali. &lt;br /&gt;------&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Wielkie derby: AZS Koszalin kontra Energa Czarni Słupsk 86:73&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="360" height="290"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/RpfZ5XsSyCA&amp;hl=pl&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/RpfZ5XsSyCA&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="360" height="290"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;-------&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;EuroChallenge: Energa Czarni Słupsk - Cajasol Sewilla 53:83&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="360" height="290"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/KETVpSnmwY8&amp;hl=pl&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/KETVpSnmwY8&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="360" height="290"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4523883219968616409-1409732084363427014?l=ripleydeep.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ripleydeep.blogspot.com/feeds/1409732084363427014/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4523883219968616409&amp;postID=1409732084363427014' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/1409732084363427014'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/1409732084363427014'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ripleydeep.blogspot.com/2008/12/czarne-chmury-nad-czarnymi.html' title='Czarne chmury nad Czarnymi'/><author><name>RipleyDeep</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09668128019041933330</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/SLMb1Ppf63I/AAAAAAAAAAc/-v8XdUwX7W8/S220/logo1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4523883219968616409.post-1832505239743028149</id><published>2008-12-02T12:11:00.000-08:00</published><updated>2009-04-21T08:20:33.708-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='&quot;przychodzę do was z muzyką&quot;'/><title type='text'>przychodzę do was z muzyką (2)</title><content type='html'>&lt;object width="360" height="290"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/KTn4o2Z-vZU&amp;hl=en&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/KTn4o2Z-vZU&amp;hl=en&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="360" height="290"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;takich kawałków dziś nie znajdziesz. ani klipów. Tirs for Firs w początkowej fazie rozwoju, początek lat 80-tych, a motyw z krokodylem w basenie - miodzio!&lt;br /&gt;-------------------&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="360" height="290"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/QFMqV2FfPNk&amp;hl=en&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/QFMqV2FfPNk&amp;hl=en&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="360" height="290"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ach, łezka się w oku kręci. jedna z najlepszych płyt wszechświata. co prawda bez Honłds of Loff świat by się nie załamał, ale jeśli się przesłuchało już, to żyć bez tej muzyki nie można. magia w czystej postaci. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;------------------&lt;br /&gt;&lt;object width="360" height="290"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/eGG1eBqc_Hk&amp;hl=en&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/eGG1eBqc_Hk&amp;hl=en&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="360" height="290"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;nieodmiennie fascynują mnie klipy z lat 80-tych. w końcu to był boom clipów. dziś pozostaje szablonem kiczu... lub sztuką reżyserii, montażu i wizji. w tym przypadku mocnym przechyłem na tę drugą stronę. plus muzyka Łan Dof.&lt;br /&gt;-----&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;a potem przejdziemy do czerni i bieli, która zdominowała w klipach końcówkę lat 80-tych i początek przeboskich lat 90-tych.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4523883219968616409-1832505239743028149?l=ripleydeep.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ripleydeep.blogspot.com/feeds/1832505239743028149/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4523883219968616409&amp;postID=1832505239743028149' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/1832505239743028149'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/1832505239743028149'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ripleydeep.blogspot.com/2008/12/przychodz-do-was-z-muzyk-2.html' title='przychodzę do was z muzyką (2)'/><author><name>RipleyDeep</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09668128019041933330</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/SLMb1Ppf63I/AAAAAAAAAAc/-v8XdUwX7W8/S220/logo1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4523883219968616409.post-7852276059742905140</id><published>2008-12-01T11:57:00.000-08:00</published><updated>2009-04-21T08:20:49.991-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='&quot;przychodzę do was z muzyką&quot;'/><title type='text'>przychodzę do was z muzyką</title><content type='html'>&lt;object width="360" height="290"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/_OJxqwoEyd0&amp;hl=en&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/_OJxqwoEyd0&amp;hl=en&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="360" height="290"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;z muzyką przedpołudniową lub lekko popołudniową. choć pokiereszowaną jesiennym wieczorem i nutką czwartej nad ranem. no i ten bas... &lt;br /&gt;----------------------&lt;br /&gt;&lt;object width="360" height="290"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/5Bqhqk9zbkI&amp;hl=en&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/5Bqhqk9zbkI&amp;hl=en&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="360" height="290"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;zaczyna się prawie jak afeks tłin. ale nie, to miszel z takim kawałkiem. muzyka z krainy bogów. &lt;br /&gt;----------------------&lt;br /&gt;&lt;object width="360" height="290"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/sMqT7-rVWzg&amp;hl=en&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/sMqT7-rVWzg&amp;hl=en&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="360" height="290"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;a skoro mowa o bogach...&lt;br /&gt;---------------------&lt;br /&gt;&lt;object width="360" height="290"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/CebHAvPHyyU&amp;hl=en&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/CebHAvPHyyU&amp;hl=en&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="360" height="290"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;no i trochę normalnej muzyki. espesiali for ju maj loff, and smajling :))))))&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4523883219968616409-7852276059742905140?l=ripleydeep.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ripleydeep.blogspot.com/feeds/7852276059742905140/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4523883219968616409&amp;postID=7852276059742905140' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/7852276059742905140'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/7852276059742905140'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ripleydeep.blogspot.com/2008/12/przychodz-do-was-z-muzyk.html' title='przychodzę do was z muzyką'/><author><name>RipleyDeep</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09668128019041933330</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/SLMb1Ppf63I/AAAAAAAAAAc/-v8XdUwX7W8/S220/logo1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4523883219968616409.post-7121410233005420090</id><published>2008-11-10T06:52:00.000-08:00</published><updated>2008-11-10T07:01:42.456-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='oceanarium'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rekin'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='shark'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='hull'/><title type='text'>Pływając z rekinami</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/SRhMyYFCyvI/AAAAAAAAABM/f_50iByYsJA/s1600-h/ocean1.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 245px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/SRhMyYFCyvI/AAAAAAAAABM/f_50iByYsJA/s400/ocean1.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5267044192550570738" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Bylysmy w oceanarium w Hull City. Więcej zdjęć jak wrócę:) pozdrawiam&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4523883219968616409-7121410233005420090?l=ripleydeep.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ripleydeep.blogspot.com/feeds/7121410233005420090/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4523883219968616409&amp;postID=7121410233005420090' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/7121410233005420090'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/7121410233005420090'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ripleydeep.blogspot.com/2008/11/pywajc-z-rekinami.html' title='Pływając z rekinami'/><author><name>RipleyDeep</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09668128019041933330</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/SLMb1Ppf63I/AAAAAAAAAAc/-v8XdUwX7W8/S220/logo1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/SRhMyYFCyvI/AAAAAAAAABM/f_50iByYsJA/s72-c/ocean1.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4523883219968616409.post-5757561917803585180</id><published>2008-10-16T11:42:00.000-07:00</published><updated>2008-10-16T12:32:38.196-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kazan'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='columbine'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='slupsk'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='unices'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rage'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='koszykowka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kill'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='czarni'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='basket'/><title type='text'>Basket and masacres</title><content type='html'>... raczej nie mają nic wspólnego oprócz tego, że wrzucam dwa filmy tych dwóch rzeczy dotyczące w jeden post. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Czarni-Unices&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;We wtorek, 14 października 2008 roku, w hali Gryfia w Słupsku odbył się historyczny mecz pomiędzy Czarnymi Słupsk a Unicesem Kazań. Czarni po dość chaotycznym i niemrawym początku w lidze PLK do pucharów europejskim weszli z siłą, skutecznością, a przede wszystkim motywacją jakiej się nikt po nich nie spodziewał. Wygrali to spotkanie 76:62. No i to był powód by zmontować poniższy filmik. Let's go CZARNI, let's go! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="360" height="290"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/-ZOnouOJ6Ms&amp;hl=pl&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/-ZOnouOJ6Ms&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="360" height="290"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;---------------&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Columbine... rage... kill&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;20 kwietnia 1999 roku do szkoły średniej w Columbine, miasteczku w stanie Kolorado, weszło dwóch uczniów i już z niej nie wyszli. Zabrali ze sobą 13 osób. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1 sierpnia 1966 roku na University of Texas w Austin Charles Whitman wszedł na wieżę obserwacyjną i zastrzelił przechodzących wtedy przez campus 14 ludzi. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Finlandia: Jokel High School - 11/7/2007 - 18-latek zabija 8 osób. Finlandia: Kauhajoki - 23 wrzesień - 22-latek zabija 10 osób.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszyscy zabójcy popełnili samobójstwo. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polska: gimnazjum nr 4 w Słupsku - 15 października 2008 roku do szkoły wpada zamaskowany uzbrojony w broń palną mężczyzna. Strzela na oślep, bierze na zakładnika dyrektora szkoły. Zostawia bombę... Antyterrorystom udaje się pojmać go "żywcem". Na szczęście to tylko ćwiczenia lokalnej policji. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="360" height="290"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Jz6_Ko92ih4&amp;hl=pl&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/Jz6_Ko92ih4&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="360" height="290"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;--&lt;br /&gt;*rage - czyli wściekłość, to także tytuł książki Richarda Bachmana (alter ego Stephena Kinga) w której uczeń wpada do szkoły z bronią. Po masakrze w jednej z amerykańskich szkół King przestraszył się i wycofał powieść. Można ją znaleźć tylko w starszych wydaniach wyboru Bachmana. Co prawda King śmieje się, że wycofał "Rage" bo była koszmarnie zła, ale wszyscy wiedzą, że to nie o to chodzi. Po masakrze w Columbine społeczeństwo za kozła ofiarnego wybrało sobie... gry komputerowe. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co skłoniło tych młodych ludzi do tego? To już w kolejnym poście...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4523883219968616409-5757561917803585180?l=ripleydeep.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ripleydeep.blogspot.com/feeds/5757561917803585180/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4523883219968616409&amp;postID=5757561917803585180' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/5757561917803585180'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/5757561917803585180'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ripleydeep.blogspot.com/2008/10/basket-and-masacres.html' title='Basket and masacres'/><author><name>RipleyDeep</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09668128019041933330</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/SLMb1Ppf63I/AAAAAAAAAAc/-v8XdUwX7W8/S220/logo1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4523883219968616409.post-7625452988593671962</id><published>2008-10-06T11:29:00.000-07:00</published><updated>2008-10-06T13:33:39.743-07:00</updated><title type='text'>idź pani do schroniska, co nie?</title><content type='html'>W oparach miłości - prosto ze schroniska - kot wyrzucony z domu dostał nowe imię (Franek), nową miskę z jedzeniem, nową kuwetkę, nowy dom, nową panią, która z marszu pokochała swego nowego towarzysza. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Dla Ewy. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="360" height="290"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/wH9fOvDZq38&amp;hl=pl&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/wH9fOvDZq38&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="360" height="290"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Reportaż z dnia adopcji. Towarzyszyłam Ewie z kamerą. Wszystko live. Tak jak było. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="360" height="290"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/eRg8Vff5OyQ&amp;hl=pl&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/eRg8Vff5OyQ&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="360" height="290"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;i psy....&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="360" height="290"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/SG_YW-9jyt0&amp;hl=pl&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/SG_YW-9jyt0&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="360" height="290"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4523883219968616409-7625452988593671962?l=ripleydeep.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ripleydeep.blogspot.com/feeds/7625452988593671962/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4523883219968616409&amp;postID=7625452988593671962' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/7625452988593671962'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/7625452988593671962'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ripleydeep.blogspot.com/2008/10/id-pani-do-schroniska-co-nie.html' title='idź pani do schroniska, co nie?'/><author><name>RipleyDeep</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09668128019041933330</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/SLMb1Ppf63I/AAAAAAAAAAc/-v8XdUwX7W8/S220/logo1.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4523883219968616409.post-3334312631019614654</id><published>2008-09-30T09:19:00.000-07:00</published><updated>2008-09-30T09:29:59.620-07:00</updated><title type='text'>science-fiction post #2 - bóg jest astronautą</title><content type='html'>&lt;object width="360" height="290"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/d5z-tgjjzvY&amp;hl=pl&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/d5z-tgjjzvY&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="360" height="290"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Są na Arce tacy, którzy w niczym nie przypominają ciebie albo mnie, są jednak inteligentni, więc także mają prawo pobytu na Arce. &lt;br /&gt;-Dożywotniego pobytu – dokończyła za niego Derna. &lt;br /&gt;-Tak, niestety, choć dla niektórych do dobra wiadomość. Ojciec boi się, że gdyby ktoś opuścił Arkę, mógłby zniweczyć boski plan. &lt;br /&gt;-Kiedy poznam tego całego Ojca? Kiedy dowiem się jak on wygląda? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dakker’ka zamyślił się. W końcu postanowił jej powiedzieć. &lt;br /&gt;-Usiądź Derna. Powiem ci coś w tajemnicy, choć przecież nikt mi nie kazał tego przed tobą ukrywać, ale sam już nie wiem... &lt;br /&gt;-Ojciec jest oczywiście także przedstawicielem jednej z kosmicznych ras. Ale jest w nim coś co go wyróżnia. Jest idealnym humanoidem, idealnym stworzeniem myślącym. Jest wreszcie Bogiem, jednym z tych którzy rozsiali życie po jałowym miliardy lat temu wszechświecie. I teraz został sam i poszukuje, czy aby na jednej z tych niezliczonych planet nie narodził się gatunek podobny jemu. Potrzebuje idealnego powiązania. Nie umiem dokładnie powtórzyć jego słów. Zrozumiałem tylko, że Ojciec szuka kogoś kto wygląda jak on. Nie wiem do końca czy zdaje sobie z tego sprawę, ale prawdopodobnie na Arce przebywa ktoś taki. &lt;br /&gt;-Niech zgadnę – przerwała mu – to ja. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Orlin zachłysnął się i poruszuł nerwowo skrzydłami. &lt;br /&gt;-Skąd wiesz? &lt;br /&gt;-Mówisz jego słowami, a słowa te brzmią jak słowa szaleńca. Uwierz mi, że słyszałam podobne słowa tysiące razy. Cały wszechświat przed nimi uciekam. Jak widać, nie udało mi się.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4523883219968616409-3334312631019614654?l=ripleydeep.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ripleydeep.blogspot.com/feeds/3334312631019614654/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4523883219968616409&amp;postID=3334312631019614654' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/3334312631019614654'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/3334312631019614654'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ripleydeep.blogspot.com/2008/09/bg-jest-astronaut.html' title='science-fiction post #2 - bóg jest astronautą'/><author><name>RipleyDeep</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09668128019041933330</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/SLMb1Ppf63I/AAAAAAAAAAc/-v8XdUwX7W8/S220/logo1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4523883219968616409.post-9146033337290196648</id><published>2008-09-28T12:57:00.000-07:00</published><updated>2008-09-28T13:08:54.317-07:00</updated><title type='text'>Cool Kids Of Death w Słupsku</title><content type='html'>Zespół polskie-emo? Kumple Masłowskiej? Ambitna popkultura? Popłuczyny dla pseudointelektualnej młodzieży? A może najzwyczajniej w świecie dobry zespół rockowy? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem, ale żeby tego kawałka wysłuchać na żywo na pewno przejdę się do słupskiego MCKu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest w tym kawałku coś beznadziejnego, uczucie, którego nie znam. Coś co każe mi zdusić pozytywne wibracje, ale nie wiem... coś każe mi słuchać tego kawałka. Lubię go, choć dołuje mnie. Ma w sobie dużo emocji i dużo emocji wywołuje. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy słucham tego kawałka mam wrażenie jakby ktoś chciał ze mnie wyrwać bestię, która tak naprawdę nie może uciec. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Tiger Tiger burning bright,&lt;br /&gt;In the forests of the night:&lt;br /&gt;What immortal hand or eye,&lt;br /&gt;Dare frame thy fearful symmetry?&lt;/span&gt;"*&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="360" height="290"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/j6-3jCk_qWs&amp;hl=pl&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/j6-3jCk_qWs&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="360" height="290"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*-fragment wiersza "The Tiger" by William Blake&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4523883219968616409-9146033337290196648?l=ripleydeep.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ripleydeep.blogspot.com/feeds/9146033337290196648/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4523883219968616409&amp;postID=9146033337290196648' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/9146033337290196648'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/9146033337290196648'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ripleydeep.blogspot.com/2008/09/cool-kids-of-death-w-supsku.html' title='Cool Kids Of Death w Słupsku'/><author><name>RipleyDeep</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09668128019041933330</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/SLMb1Ppf63I/AAAAAAAAAAc/-v8XdUwX7W8/S220/logo1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4523883219968616409.post-4133814056054435295</id><published>2008-09-15T07:33:00.000-07:00</published><updated>2009-07-29T03:51:29.425-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='xena'/><title type='text'>Xena - Lost Memories</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;object width="400" height="301"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.dailymotion.pl/swf/xa02y8_xena-lost-memories_music&amp;related=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowScriptAccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.dailymotion.pl/swf/xa02y8_xena-lost-memories_music&amp;related=1" type="application/x-shockwave-flash" width="400" height="301" allowFullScreen="true" allowScriptAccess="always"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;a href="http://www.dailymotion.pl/video/xa02y8_xena-lost-memories_music"&gt;Xena - Lost Memories&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Załadowane przez: &lt;a href="http://www.dailymotion.pl/romanmarszalek"&gt;romanmarszalek&lt;/a&gt;. - &lt;a href="http://www.dailymotion.pl/pl/channel/music"&gt;Obejrzyj więcej wideo w HD!&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;fanowski stuff - pocięte i sklejone z 3 pierwszych odcinków 4 sezonu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;myzuka: Niyaz - Dilruba (Junkie XL remix)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4523883219968616409-4133814056054435295?l=ripleydeep.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ripleydeep.blogspot.com/feeds/4133814056054435295/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4523883219968616409&amp;postID=4133814056054435295' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/4133814056054435295'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/4133814056054435295'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ripleydeep.blogspot.com/2008/09/xena-lost-memories.html' title='Xena - Lost Memories'/><author><name>RipleyDeep</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09668128019041933330</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/SLMb1Ppf63I/AAAAAAAAAAc/-v8XdUwX7W8/S220/logo1.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4523883219968616409.post-2839670148449212122</id><published>2008-09-05T15:10:00.000-07:00</published><updated>2008-09-05T15:11:28.168-07:00</updated><title type='text'>lofsiak</title><content type='html'>&lt;object width="360" height="290"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/T8NhJNpQlsY&amp;hl=en&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/T8NhJNpQlsY&amp;hl=en&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="360" height="290"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;kto nie zna ten dópa... fstyd katastrofalny!!!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4523883219968616409-2839670148449212122?l=ripleydeep.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ripleydeep.blogspot.com/feeds/2839670148449212122/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4523883219968616409&amp;postID=2839670148449212122' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/2839670148449212122'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/2839670148449212122'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ripleydeep.blogspot.com/2008/09/lofsiak.html' title='lofsiak'/><author><name>RipleyDeep</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09668128019041933330</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/SLMb1Ppf63I/AAAAAAAAAAc/-v8XdUwX7W8/S220/logo1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4523883219968616409.post-4395193063137158943</id><published>2008-09-01T13:00:00.000-07:00</published><updated>2008-09-07T15:37:01.089-07:00</updated><title type='text'>"skoro spotkałam Ciebie to musi być dobrze" - Alaska In Winter</title><content type='html'>co prawda tytuł piosenki jest inny ale jakoś tak mi się ładnie komponuje :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="360" height="290"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/JPIvgxkcWds&amp;hl=en&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/JPIvgxkcWds&amp;hl=en&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="360" height="290"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;poza tym gdzieś mi mignęła na foobarze piosenka tego zespołu, choć od dawna mam, a dopiero teraz, więc poszukałam na jutubie i proszę... całkiem całkiem przyjemnie klimaty&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;no i prostu lubię. szczególnie powyższy kawałek, z tym nieistniejącym tytułem :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;plus text, też nieistniejący - jak zwykle nie wiem czyjego to autorstwa &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;wyobrażam sobie jak to &lt;br /&gt;jesteś tu &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;i nie obejmuję pustki&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;wyobrażam sobie światy bez ciebie&lt;br /&gt;w których jestem&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;i znów w takim budzę się&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;nikt nie mówi dobrych rzeczy&lt;br /&gt;choć jest już wtorek&lt;br /&gt;żyję miesiąc wstecz&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;bez ciebie jak we śnie&lt;br /&gt;nie wiem już&lt;br /&gt;co prawdą jest&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;choć inni mówią: prawdą jest to co chcesz&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;chcę&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4523883219968616409-4395193063137158943?l=ripleydeep.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ripleydeep.blogspot.com/feeds/4395193063137158943/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4523883219968616409&amp;postID=4395193063137158943' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/4395193063137158943'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/4395193063137158943'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ripleydeep.blogspot.com/2008/09/skoro-spotkaam-ciebie-to-musi-byc.html' title='&quot;skoro spotkałam Ciebie to musi być dobrze&quot; - Alaska In Winter'/><author><name>RipleyDeep</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09668128019041933330</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/SLMb1Ppf63I/AAAAAAAAAAc/-v8XdUwX7W8/S220/logo1.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4523883219968616409.post-8086555382039678372</id><published>2008-08-27T13:07:00.000-07:00</published><updated>2008-08-27T13:19:55.116-07:00</updated><title type='text'>The Night</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/SLW2zzDkajI/AAAAAAAAAA8/KGfCDq9fr8M/s1600-h/night.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://3.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/SLW2zzDkajI/AAAAAAAAAA8/KGfCDq9fr8M/s400/night.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5239294742510201394" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;You're the night, Lilah, A little girl lost in the woods, You're a folk tale&lt;br /&gt;The unexplainable&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;You're a bedtime story, The one that keeps the curtains closed, I hope you're waiting for me, Cause I can make it on my own&lt;br /&gt;I can make it on my own&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;It's too dark to see the landmarks, I don't want your good luck charms, I hope you're waiting for me, Across your carpet of &lt;br /&gt;stars&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;You're the night, Lilah, You're everything that we can't see, Lilah, you're the possibility&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;You're the bedtime story, The one that keeps the curtains closed, And I hope you're, waiting for me, Cause I can make it on my own&lt;br /&gt;I can make it on my own&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Unknown the unlit world of old, You're the sounds I never heard before, Off the map where the wild things grow, Another world outside my door, Here I stand I'm all alone ,Drive me down the pitch black road, Lilah you're my only home&lt;br /&gt;And I can't make it on my own&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;You're the bedtime story, The one that keeps the curtains closed, And I hope you're waiting for me, Cause I can make it on my own&lt;br /&gt;I can make it on my own.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;You're the paint can falling off the wall, at the door that slams at the end of the hall, Where the kid rings sounds of basketball, The battle of the earth of the angels, The shifting snow drifts so realistic, So realistic - call you carpet of stars, See there is something in the yard&lt;br /&gt;It's awful dark&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;With the painted strings, the cross, the good luck charm, The prayer, the extra layer &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="360" height="290"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/VsXX_svzGfE&amp;hl=en&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/VsXX_svzGfE&amp;hl=en&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="360" height="290"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4523883219968616409-8086555382039678372?l=ripleydeep.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ripleydeep.blogspot.com/feeds/8086555382039678372/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4523883219968616409&amp;postID=8086555382039678372' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/8086555382039678372'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/8086555382039678372'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ripleydeep.blogspot.com/2008/08/night.html' title='The Night'/><author><name>RipleyDeep</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09668128019041933330</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/SLMb1Ppf63I/AAAAAAAAAAc/-v8XdUwX7W8/S220/logo1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/SLW2zzDkajI/AAAAAAAAAA8/KGfCDq9fr8M/s72-c/night.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4523883219968616409.post-836768062584768135</id><published>2008-08-25T13:33:00.000-07:00</published><updated>2008-08-25T13:38:06.978-07:00</updated><title type='text'>spostrzeżenie czytacza</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/SLMXh8jHWII/AAAAAAAAAAQ/PUPvsEOT_2c/s1600-h/fiat.jpg"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/SLMXh8jHWII/AAAAAAAAAAQ/PUPvsEOT_2c/s320/fiat.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5238556663518550146" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;a na 34 stronie trafiasz na coś takiego i upada gładko jak stalowy pomnik popchnięty przez giganta jednym ruchem dłoni hasło o obrazie zawierającym tysiąc słów...: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;"W całej eksozycji najważniejsza była jej wysoka, sztywna sylwetka, szczegóły twarzy miały znaczenie drugorzędne. Gdyby w miejsce głowy wstawić kulę armatnią, nie umniejszałoby to wcale wspaniałości kompozycji."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;br /&gt;Syreny z Tytana - Kurt Vonnegut&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4523883219968616409-836768062584768135?l=ripleydeep.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ripleydeep.blogspot.com/feeds/836768062584768135/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4523883219968616409&amp;postID=836768062584768135' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/836768062584768135'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/836768062584768135'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ripleydeep.blogspot.com/2008/08/spostrzeenie-czytacza.html' title='spostrzeżenie czytacza'/><author><name>RipleyDeep</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09668128019041933330</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/SLMb1Ppf63I/AAAAAAAAAAc/-v8XdUwX7W8/S220/logo1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/SLMXh8jHWII/AAAAAAAAAAQ/PUPvsEOT_2c/s72-c/fiat.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4523883219968616409.post-5492657656253680497</id><published>2008-08-23T04:10:00.000-07:00</published><updated>2008-08-23T04:34:42.530-07:00</updated><title type='text'>science - fiction post</title><content type='html'>&lt;object width="360" height="290"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/nB3kaviEy_k&amp;hl=en&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/nB3kaviEy_k&amp;hl=en&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="360" height="290"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;[...]&lt;br /&gt;-Poznałem już wiele języków, które są tutaj używane. Jestem w trakcie nauki językiem Babilotów. &lt;br /&gt;Czartaa zrobił krok do tyłu, ale w swej długiej szacie wyglądał, jakby sunął po podłodze. Podniósł swoją dużą głowę i zamyślił się, nie przestając jednak rozmawiać: &lt;br /&gt;-Babiloci, to ci nowi, sprowadziliśmy ich kilka miesięcy temu – spuścił wzrok na Orlina – Dobra robota, Orlinie. Jak masz na imię? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dakker’ka przez chwilę zastanawiał się, czy aby nie użyć swojego prawdziwego imienia, ale skądinąd podejrzewał, że Czartaa nie zrozumie nic z jego wymowy. Podał imię, kótre nadał mu Ojciec w uni-języku: &lt;br /&gt;-Nadtłumacz. &lt;br /&gt;Czartaa ponownie posunął się do tyłu i podniósł swoją jajowatą głowę, aby po chwili ją opuścić. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Wiesz, że my nie posiadamy imion? Wiesz co to znaczy selektywność? &lt;br /&gt;Orlin zdumiał się tak oczywistą informacją. Wiedział doskonale, że w języku Czartaa’ów nie istnieje liczba mnoga od słowa określającego ich rasę. Mimo to kiwnął usłużnie głową. Dakker’ka szybko przyswoił sobie gesty Ojca, który też zamierzał je wprowadzić do uniwersalnego użycia na Arce, tak jak poprzednio zrobił to z językiem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jedynie Czartaa nie potrafili się dostosować, ale ze względów swej doniosłej inteligencji, którą Ojciec wiele razy wyróżniał, mogli zachować swoje obyczaje. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Według Dakker’ka odgrywali na statku rolę, jaką powierzano w jego królestwie kapłanom. Byli mędrcami pośrednimi. Tym głównym był oczywiście Ojciec. &lt;br /&gt;-Dobrze. Zostałeś tu przysłany, bo mamy na Arce nowego gościa. Jest niesamowity, ale zresztą... sam zobaczysz. &lt;br /&gt;[...]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="360" height="290"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/toS-QvUtbfY&amp;hl=en&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/toS-QvUtbfY&amp;hl=en&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="360" height="290"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;[...]&lt;br /&gt;Cały czas przyspieszamy. Gubimy gwiazdy, wpatrujemy się w niepoznane niebo, szukamy czegoś nowego, ale to ciągle to samo. Patrzę za Derną, lecz ona śpi w fotelu informatyka. SET próbuje ją obudzić świszcząc dziwnymi, tylko jemu zrozumiałymi, komputerowymi dźwiękami. W końcu Francis pociąga ją lekko za rękaw. Oto jesteśmy. Poza granicami znanych nam terenów, zjawisk. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lecz ciągle to samo niebo, tylko tysiące, miliony nazw do zapełnienia dla czekających na nas astronomów. Ale zanim wrócimy, wymrze ich pokolenie i czy będzie jeszcze ktoś o nas pamiętał?&lt;br /&gt;[...]&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4523883219968616409-5492657656253680497?l=ripleydeep.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ripleydeep.blogspot.com/feeds/5492657656253680497/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4523883219968616409&amp;postID=5492657656253680497' title='Komentarze (19)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/5492657656253680497'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/5492657656253680497'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ripleydeep.blogspot.com/2008/08/science-fiction-post.html' title='science - fiction post'/><author><name>RipleyDeep</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09668128019041933330</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/SLMb1Ppf63I/AAAAAAAAAAc/-v8XdUwX7W8/S220/logo1.jpg'/></author><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4523883219968616409.post-9124268082394278918</id><published>2008-08-15T03:58:00.000-07:00</published><updated>2008-08-15T06:05:12.216-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='slupsk'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='redzikowo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tarcza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tarcza antyrakietowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='antyrakietowa'/><title type='text'>Tarcza antyrakietowa w Redzikowie</title><content type='html'>Będę dramatyzować. Niedobrze się dzieje, ponownie oddaliśmy się niemocy wyższym siłom. Oczywiście hasło "nie uprawiamy polityki na kolanach" jest twarde i użyteczne, ale to jakby dziecko rzucało kamieniami w czołg. Kto wie? może jak nasi dziadkowie i pradziadkowie umrzemy na wojnie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="360" height="290"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/MvfOj-sG2WA&amp;hl=en&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/MvfOj-sG2WA&amp;hl=en&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="360" height="290"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spójcie na drugi filmik. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="360" height="290"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/5l5AFx3O4j4&amp;hl=en&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/5l5AFx3O4j4&amp;hl=en&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="360" height="290"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Propaganda. Jedna tarcza pokoju i spokoju nie czyni. Z jakiej racji pozostałości wschodnich grup terrorystów mieliby atakować teren Europy, oczywiście musieliby do tego mieć odpowiednie środki - rakiety balistyczne - a nawet jeśli w ich głowach zalśniła myśl o narażeniu europejskich popleczników to teraz wygasła z wiadomego powodu. I to jest ok. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale... jest sobie inny kraj, który "nu nu" pokazuje Polsce odkąd Amerykańcy zaczęli się pojawiać w Polsce i kręcić z wiadomego powodu. "My wiemy, że to chodzi o o nas, nie nakręcicie nas zagrożeniem z bliskiego wschodu. Nie dla nas te bajeczki" - powiedział kraj carów i tyranów. Powiedział mądrze, bo zimna wojna is back. A przynajmniej jest coraz bliżej. Choć czy taka zimna? Rosja dość gorąco zareagowała na Gruzję. Dlaczego z nami miałoby być inaczej? Miejmy nadzieję, że ryzyko iż USA stanie w naszej obronie przytrzyma na wodzy ich nerwy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Choć i oni i my wiemy, że ryzyko to jest małe. Nikt nie będzie na szali stawiał swego imperium gdy chodzi o mały kraik, który przecież już nie raz wrywał się i wyrywał z obcej macierzy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miałam kiedyś sen. Jedyny taki w życiu. Obudziłam się i spojrzałam przez okno. Zobaczyłam nadlatującą ogromną rakietę. A potem nie było już nic. Umarłam i to było przerażające uczucie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Straty w ludziach... Jak zwykle odzywa się prostaczkowatość w mojej głowie i wielkie idee świata nikną w blasku...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="360" height="290"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/vfZke069f4g&amp;hl=en&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/vfZke069f4g&amp;hl=en&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="360" height="290"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4523883219968616409-9124268082394278918?l=ripleydeep.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ripleydeep.blogspot.com/feeds/9124268082394278918/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4523883219968616409&amp;postID=9124268082394278918' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/9124268082394278918'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/9124268082394278918'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ripleydeep.blogspot.com/2008/08/tarcza-antyrakietowa-w-redzikowie.html' title='Tarcza antyrakietowa w Redzikowie'/><author><name>RipleyDeep</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09668128019041933330</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/SLMb1Ppf63I/AAAAAAAAAAc/-v8XdUwX7W8/S220/logo1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4523883219968616409.post-2502320379026312104</id><published>2008-08-13T11:46:00.000-07:00</published><updated>2008-08-13T12:14:10.947-07:00</updated><title type='text'>Few songs for Lady I.</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;"I drove all night to get to you"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="360" height="290"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/7bR46ibN7Rw&amp;hl=en&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/7bR46ibN7Rw&amp;hl=en&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="360" height="290"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;"...Well I lost my heart it didn't take no time&lt;br /&gt;But that ain't all. I lost my mind in Oregon..."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="360" height="290"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/XK5D8nWADTQ&amp;hl=en&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/XK5D8nWADTQ&amp;hl=en&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="360" height="290"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...ffrrrrrrrrr....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="360" height="290"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/XRDi67G0Siw&amp;hl=en&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/XRDi67G0Siw&amp;hl=en&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="360" height="290"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;:)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4523883219968616409-2502320379026312104?l=ripleydeep.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ripleydeep.blogspot.com/feeds/2502320379026312104/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4523883219968616409&amp;postID=2502320379026312104' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/2502320379026312104'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/2502320379026312104'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ripleydeep.blogspot.com/2008/08/few-songs-for-lady-i.html' title='Few songs for Lady I.'/><author><name>RipleyDeep</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09668128019041933330</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/SLMb1Ppf63I/AAAAAAAAAAc/-v8XdUwX7W8/S220/logo1.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4523883219968616409.post-6493843587336248949</id><published>2008-08-12T12:09:00.000-07:00</published><updated>2008-08-15T06:05:42.736-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dolly parton'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='white stripes'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jolene'/><title type='text'>JOLENE</title><content type='html'>Niewielu wie, ale jedną z największych piosenek wszechświata jest utwór "Jolene" autorstwa znanej piosenkarki country - Dolly Parton... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="360" height="290"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/1plvBR02wDs&amp;hl=en&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/1plvBR02wDs&amp;hl=en&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="360" height="290"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Warto też poznać inną wersję na żywo. Dolly Parton to gaduła, ale warto jej posłuchać. W sumie mówi całkiem mądre rzeczy. &lt;br /&gt;&lt;object width="360" height="290"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/bEbh0SWandU&amp;hl=en&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/bEbh0SWandU&amp;hl=en&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="360" height="290"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście zrodził się swoisty kult wobec tej piosenki wśród młodzieży, która zafascynowała się country właśnie dzięki "Jolene". &lt;br /&gt;&lt;object width="360" height="290"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/tcDBgXbGskc&amp;hl=en&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/tcDBgXbGskc&amp;hl=en&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="360" height="290"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bezlitosne lata 80-te nie mogły się obejść bez własnej przeróbki. &lt;br /&gt;&lt;object width="360" height="290"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/6oxzoDWY1PM&amp;hl=en&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/6oxzoDWY1PM&amp;hl=en&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="360" height="290"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i mistrzostwo świata zostało pobite - występ zespołu White Stripes w programie Conana O'Briana zabrał dech miłośnikom muzyki. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;http://pl.youtube.com/watch?v=gaiyDOZp23k&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jack White wydobył z tej pieśni gniew i bezsilność. Bezsilność na melancholijną nutę wyciągnął ten zespół. Najbardziej smutne wykonanie "Jolene" ever. &lt;br /&gt;&lt;object width="360" height="290"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/4EthrX4cLiE&amp;hl=en&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/4EthrX4cLiE&amp;hl=en&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="360" height="290"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4523883219968616409-6493843587336248949?l=ripleydeep.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ripleydeep.blogspot.com/feeds/6493843587336248949/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4523883219968616409&amp;postID=6493843587336248949' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/6493843587336248949'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/6493843587336248949'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ripleydeep.blogspot.com/2008/08/jolene.html' title='JOLENE'/><author><name>RipleyDeep</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09668128019041933330</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/SLMb1Ppf63I/AAAAAAAAAAc/-v8XdUwX7W8/S220/logo1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4523883219968616409.post-2949685321026589436</id><published>2008-08-11T11:32:00.000-07:00</published><updated>2008-08-15T06:05:59.091-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dick laurent is dead'/><title type='text'>Devil in the head: Dick Laurent is dead - rozdział 1</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Zaczynamy. Wszystko opatrzone nazwą "Devil in the head: Dick Laurent is dead" jest wyłącznie własnością pani Olimpii Dudek i wszelkie kopiowanie i wykorzystywanie fragmentów bez wiedzy autora (olimpiadudek@gmail.com) lub całości jest zabronione, w skutkach będzie ścigane sądownie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="360" height="290"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/MeYEiSDmt0I&amp;hl=en&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/MeYEiSDmt0I&amp;hl=en&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="360" height="290"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;DICK LAURENT IS DEAD - ROZDZIAŁ I&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;„Lubię pamiętać rzeczy na swój sposób. Tak jak je zapamiętałem. Niekoniecznie tak jak zdarzyły się naprawdę.” &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;David Lynch „Zaginiona Autostrada” &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;br /&gt;„zabójca obudził się przed świtem, założył swoje buty, &lt;br /&gt;wziął twarz z antycznej galerii i poszedł wzdłuż holu, &lt;br /&gt;poszedł do pokoju swojej siostry, a potem, &lt;br /&gt;potem przybył z wizytą do swojego brata, &lt;br /&gt;i poszedł wzdłuż holu,&lt;br /&gt;i stanął przed drzwiami, &lt;br /&gt;i zajrzał do środka”&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Jim Morrison „The end”&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;“Naprzód! Marsz, brzemię, pustynia, znudzenia &lt;br /&gt;I gniew. Komu się ofiarować? Jaką trzeba wielbić &lt;br /&gt;Bestię? Na jaki się porwać święty obraz?  &lt;br /&gt;I czyje złamię serca? Jakiego trzymać się mam &lt;br /&gt;Kłamstwa? – W czyjej brodzić krwi?”&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Artur Rimboaud &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Biegłem ile sił, ciągle słysząc w uszach tą szaleńczą gitarową muzykę. Obracałem się co chwilę ze śmiechem, przeskakując powolne psy i poranne gazety jeszcze nie zabrane z chodnika. Facet z trzydziestką ósemką biegł za mną. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Był cierpliwy i piekielnie wkurzony. Wbiegłem na ulicę i nagle zatrzymałem się z wyobrażeniem mojej głowy, która wybucha gdy nabój z prędkością 90 m\s przebija się przez moją czaszkę. Wtedy ta ciężarówka zatrzymała się. Kierowca zatrąbił. Odwróciłem się i uśmiechnąłem krzywo do jego zdumionej gęby. Zrobiłem dwa kroki do przodu i ciężarówka ruszyła a ja zawiesiłem się na ramie ostatniej przyczepy znikając temu z 38, jak na dobrych filmach sensacyjnych z lat 80-tych. Śmiałem się na myśl jego miny gdy próbował zgadnąć gdzie tak szybko uciekłem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz gdy siedzę w swoim mieszkaniu z przypaloną ścianą wyobrażam sobie tego gościa ze spluwą jak ukochanego mężczyznę, którego chciałbym dotknąć, by uwierzyć, że istnieje naprawdę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To była rzeczywiście świetna zabawa. Ale wiecie co? Mam więcej takich historyjek w zanadrzu. Całe moje życie to taka historyjka. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jestem chłopcem rzuconym na wiatr. Albo według statystyk społecznych psychopatą, który w normalnych warunkach biłby swoją żonę i psy sąsiadów. Ale to nie są normalne warunki, chyba sami przyznacie? Jeśli się mieszka w mieście gdzie byle biznesmen może przystawić ci pistolet 9 mm do skroni i spytać z krzywym uśmiechem: &lt;br /&gt;-Jak minął dzień? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co możesz zrobić w takiej sytuacji? Możesz tylko się uśmiechnąć i odetchnąć, że to nie kaliber 44 a potem spojrzeć na niego i rzec: &lt;br /&gt;-Ujdzie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kaliber 44 ma taką długą lufę. Taki zostawia ci dziurę w głowie jeśli strzelasz z bliskiej odległości. O ile normalny pistolet ma 9 mm taka dziura byłaby 4 razy większa. Tak przypuszczam (widziałem „Taksówkarza” dwa razy). Pewnie zastanawiacie się czy ten od „jak minął dzień” to ten sam z 38. To był inny. A broni nie zidentyfikowałem. Wiem tylko, że miała 9 mm. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Gdy tylko ciężarówka zatrzymała się zeskoczyłem i poszedłem do knajpki naprzeciwko. Skąd mogłem wiedzieć, że stąd w 10 minut (jeśli nie ma korków) można dojechać do Wallstreet? Przecież nie jeżdżę taksówkami. W tej knajpie roiło się od biznesmenów. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ledwo usiadłem, podszedł on i jak już wcześniej mówiłem przystawił mi do skroni broń pytając się: &lt;br /&gt;-Jak minął dzień? &lt;br /&gt;Spojrzałem wtedy na niego i uśmiechnąłem się. &lt;br /&gt;-Ujdzie – w pewnej chwili pomyślałem, że nie jestem tu mile widziany. A w drugiej byłem już tego pewien. &lt;br /&gt;-Pytam się „jak minął dzień” bo zastanawiam się czy naprawdę już minął. Dla ciebie zapewne – wtedy spojrzał na zegarek i zagryzł wargi – minie za 48 sekund. &lt;br /&gt;-Jest pan bardzo dokładny – odrzekłem nadal się uśmiechając. &lt;br /&gt;Widać mile go to połechtało bo odpowiedział (dalej z tym krzywym uśmiechem): &lt;br /&gt;-Dziękuję. Dostaniesz za to 11 sekund więcej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Cóż? Czy człowiek potrzebuje czegoś więcej niż 48 + 11 sekund życia? Gdy skończą się te 48 sekund zawsze możesz zrobić coś czego nie zdążyłeś w tych poprzednich 48 sekundach w pozostałych 11. Możesz na przykład pomyśleć: „O mój Boże! On mnie zabije! A ja nie powiedziałem Helen jak bardzo ją kocham!” i „o mój Boże, nie wyłączyłem żelazka!”. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Albo „Sram na to pieprzone życie”. Ja zaś pomyślałem : „Dziś mam pecha do facetów z pistoletami. Ciekawe jak będzie jutro?”. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Mój pech okazał się zgodny z oczekiwaniami. Po 9 sekundach do knajpki wpadło czterech policjantów (oczywiście z pistoletami w dłoniach) i rozłożyło biznesmena w ciągu 31 sekund. Na policję  nie zawsze można liczyć. Ja bym rozłożył go po 10 sekundach.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(cdn)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4523883219968616409-2949685321026589436?l=ripleydeep.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ripleydeep.blogspot.com/feeds/2949685321026589436/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4523883219968616409&amp;postID=2949685321026589436' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/2949685321026589436'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/2949685321026589436'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ripleydeep.blogspot.com/2008/08/devil-in-head-dick-laurent-is-dead.html' title='Devil in the head: Dick Laurent is dead - rozdział 1'/><author><name>RipleyDeep</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09668128019041933330</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/SLMb1Ppf63I/AAAAAAAAAAc/-v8XdUwX7W8/S220/logo1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4523883219968616409.post-3351405045712755280</id><published>2008-08-05T12:51:00.000-07:00</published><updated>2008-08-09T04:49:50.635-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wieloryb w rowach'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='humbak'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='orzechowo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wieloryb'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rowy'/><title type='text'>Vieloryp parody</title><content type='html'>Ostatnio pojawił się w Bałtyku humbak, który zwiedził sobie Rowy, Darłówko i Orzechowo. Dostaliśmy dwa filmy od internautów oraz... nakręciliśmy własny reportaż z Rowów. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co lepsiejsze kawałki wyjęłam i pocięłam w tę oto historię. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="360" height="290"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/cR9-pEuQcOY&amp;hl=en&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/cR9-pEuQcOY&amp;hl=en&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="360" height="290"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4523883219968616409-3351405045712755280?l=ripleydeep.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ripleydeep.blogspot.com/feeds/3351405045712755280/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4523883219968616409&amp;postID=3351405045712755280' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/3351405045712755280'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/3351405045712755280'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ripleydeep.blogspot.com/2008/08/vieloryp-parody.html' title='Vieloryp parody'/><author><name>RipleyDeep</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09668128019041933330</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/SLMb1Ppf63I/AAAAAAAAAAc/-v8XdUwX7W8/S220/logo1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4523883219968616409.post-2768249731938012274</id><published>2008-08-04T10:50:00.000-07:00</published><updated>2008-08-04T11:12:35.462-07:00</updated><title type='text'>mam ostatnio taki time...</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;-Czemu ty ostatnio jesteś taka zła względem mnie? Ledwo coś powiem, a ty już burczysz albo krzyczysz - kolega do mnie dziś.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Nie wiem. Ostatnio mam taki... zły okres. Mam ostatni taki "time". &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Potem poczułam, że to już ta &lt;span style="font-style:italic;"&gt;chwila&lt;/span&gt; (tylko wtedy wychodzę z pracy), gdy nie zrobię nic więcej w redakcji i wyszłam. Bez autobusu w najbliższych godzinach i bez roweru. Wsiadłam w "jedynkę" i przejechałam pół miasta z Cardigans, a potem spacerkiem do domu, choć sandały nie zdały próby - doszłam do domu, wypiłam piwo, zapaliłam papierosa. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="360" height="290"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/KxZ9_XlL19E&amp;hl=en&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/KxZ9_XlL19E&amp;hl=en&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="360" height="290"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;br /&gt;-Ty to jesteś medialne zwierzę:D - napisał mi na gg kumpel z pracy. &lt;br /&gt;-Dzień bez adrenalinki w pracy to dzień stracony - odpisałam. &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="360" height="290"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/PTpaZf9xqGg&amp;hl=en&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/PTpaZf9xqGg&amp;hl=en&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="360" height="290"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;br /&gt;Palę papierosa, rozmawiam. Wpada D. i patrzy na mnie i uśmiecha się szeroko, prawie, że śmieje.&lt;br /&gt;-Co się stało? - pytam zdziwiona, strzepując popiół. &lt;br /&gt;-Nic. Cieszę się do ciebie.&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="360" height="290"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/cwr8qRwWNLo&amp;hl=en&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/cwr8qRwWNLo&amp;hl=en&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="360" height="290"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobra wymówka z tym "timem", myślę sobie właśnie teraz. I brzmi tak ładnie. Na pewno ładniej niż: o ja pierdolę, dajcie mi dziś wszyscy święty spokój.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4523883219968616409-2768249731938012274?l=ripleydeep.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ripleydeep.blogspot.com/feeds/2768249731938012274/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4523883219968616409&amp;postID=2768249731938012274' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/2768249731938012274'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/2768249731938012274'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ripleydeep.blogspot.com/2008/08/mam-ostatni-taki-time.html' title='mam ostatnio taki time...'/><author><name>RipleyDeep</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09668128019041933330</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/SLMb1Ppf63I/AAAAAAAAAAc/-v8XdUwX7W8/S220/logo1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4523883219968616409.post-6231882700387622886</id><published>2008-07-17T11:56:00.000-07:00</published><updated>2008-08-04T11:12:19.364-07:00</updated><title type='text'>CLANDESTINO !!!</title><content type='html'>&lt;object width="360" height="290"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Btx2eiQ2gKs&amp;amp;hl=en&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/Btx2eiQ2gKs&amp;amp;hl=en&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="360" height="290"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;prosto i na temat...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4523883219968616409-6231882700387622886?l=ripleydeep.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ripleydeep.blogspot.com/feeds/6231882700387622886/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4523883219968616409&amp;postID=6231882700387622886' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/6231882700387622886'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/6231882700387622886'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ripleydeep.blogspot.com/2008/07/clandestino.html' title='CLANDESTINO !!!'/><author><name>RipleyDeep</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09668128019041933330</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/SLMb1Ppf63I/AAAAAAAAAAc/-v8XdUwX7W8/S220/logo1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4523883219968616409.post-6617931749770233284</id><published>2008-05-20T11:32:00.000-07:00</published><updated>2008-07-22T14:25:37.687-07:00</updated><title type='text'>looking for a new place to drive</title><content type='html'>&lt;object width="360" height="290"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/JaCGecCVQdQ&amp;amp;hl=en"&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;embed adblockframename="adblock-frame-n488" adblockframedobject2="true" adblockframedobject="true" src="http://www.youtube.com/v/JaCGecCVQdQ&amp;amp;hl=en" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="360" height="290"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;div id="adblock-frame-n488" adblockframe="true" style="margin: 0px; padding: 0px; overflow: visible; width: 360px; display: block;"&gt;&lt;div style="overflow: visible; height: 0px; width: 100%;" align="left"&gt;&lt;div style="border-style: none ridge ridge; border-width: 0px 2px 2px; padding: 1px; overflow: visible; vertical-align: bottom; opacity: 0.5; background-color: white; position: relative; top: 0px; z-index: 900; width: 48px; height: 15px; cursor: pointer; -moz-border-radius-bottomleft: 10px; -moz-border-radius-bottomright: 10px; right: -5px;" align="center"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,Sans-serif; font-size: 12px; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: normal; line-height: 140%; text-align: right; text-decoration: none; opacity: 1.5; color: black;"&gt;Adblock&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="360" height="290"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/zGGBqDIMja4&amp;amp;hl=en"&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;div id="adblock-frame-n489" adblockframe="true" style="margin: 0px; padding: 0px; overflow: visible; width: 360px; display: block;"&gt;&lt;div style="overflow: visible; height: 0px; width: 100%;" align="right"&gt;&lt;div style="border-style: ridge ridge none; border-width: 2px 2px 0px; padding: 1px; overflow: visible; vertical-align: bottom; -moz-border-radius-topleft: 10px; -moz-border-radius-topright: 10px; opacity: 0.5; background-color: white; position: relative; top: -19px; left: -5px; z-index: 900; width: 48px; height: 15px; cursor: pointer;" align="center"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,Sans-serif; font-size: 12px; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: normal; line-height: 140%; text-align: right; text-decoration: none; opacity: 1.5; color: black;"&gt;Adblock&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;embed adblockframename="adblock-frame-n489" adblockframedobject2="true" adblockframedobject="true" src="http://www.youtube.com/v/zGGBqDIMja4&amp;amp;hl=en" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="360" height="290"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4523883219968616409-6617931749770233284?l=ripleydeep.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ripleydeep.blogspot.com/feeds/6617931749770233284/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4523883219968616409&amp;postID=6617931749770233284' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/6617931749770233284'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/6617931749770233284'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ripleydeep.blogspot.com/2008/05/looking-for-new-place-to-drive.html' title='looking for a new place to drive'/><author><name>RipleyDeep</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09668128019041933330</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/SLMb1Ppf63I/AAAAAAAAAAc/-v8XdUwX7W8/S220/logo1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4523883219968616409.post-8929118400835265098</id><published>2008-05-06T09:22:00.000-07:00</published><updated>2008-05-06T10:36:24.235-07:00</updated><title type='text'>Stanisławskiego metoda na mózg aktora</title><content type='html'>Przerażają mnie historie ( a zarazem fascynują) o tym jak De Niro utył 20 kg do roli boksera we "Wściekłym byku" lub o tym jak Christian Bale odchudził się do trzydziestu paru kilo do roli w filmie "Mechanik".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bawi mnie (i fascynuje zarazem) taka anegdotka Sobocińskiego, który obserwował uważnie aktorów w filmie "Pokój Mervina". Sobociński opowiadał, że Meryl Streep nie ustępując własnemu profesjonalizmowi męczyła kilka ujęć, przygotowując się do każdego z umiarkowaną uwagą. Natomiast Leonardo di Caprio gdzieś w kącie rozmawiał o czymś z kimś żywiołowo. Gdy słyszał reżyserką komendę przerywał rozmowę, wchodził na plan, grał co trzeba, po komendzie "cięcie" wracał do swego kąta i kontynuował rozmowę jak gdyby nigdy nic.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podejrzewam, że ludziom, którzy ciężko zarobione pieniądze czasem wydaja na kino, sam pomysł, sama idea, że aktor równie mocno się męczy i pracuje, zarabiając te swoje miliony, jest bardziej miła niż myśl, że za grube bańki aktor mówiąc krotko "odpierdala swoje" i idzie do domu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skąd się wzięła metoda Stanisławskiego w szkole amerykańskiej? Śledząc co inne, mniej lub bardziej definiowalne szkoły aktorstwa amerykańskiego, widzę jedynie zrzynkę z teatru. Od początków kino nie celowało w te same strefy co teatr i im szybciej ówcześni amatorzy nowej muzy to pojęli tym lepiej działo się dla filmu jako takiego - dzięki temu następował rozwój. Albo prościej: oni odkrywali możliwości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale dopóki kina nie podbili Żydzi z Kalifornii, teatralne zagrywki miały ogromne znaczenie bo leczyły kompleksy twórców. Dla przykładu taki Melies bawiąc się kamerą wynalazł efekty specjalne, ale dziwnym trafem nie potrafił zrozumieć, że kamerą można poruszać, śledzić, obserwować. Melies przedstawiał - miał wrażenie, że widz jest widzem teatralnym i musi obserwować scenę i podobne zagrywki mogą go jedynie zdekoncentrować (wyobrażacie sobie dzisiaj takie myślenie gdy rządzi moda na "trzęsąca się kamerę"?).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Potem wpadł Meyer ze swoim pomysłem na odbudowę kinematografii. Powstała Akademia Filmowa zwieńczona hotelową nagrodą rozdawaną co roku najlepszym. Wtedy to był sposób na ruszenie zesztywniałego systemu kast i środowisk filmowych - który miał doprowadzić (i doprowadził) do skomercjalizowania kina.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więc przesadne makijaże, które miały uwydatniać charakter aktora/aktorki, proste role zagrane pod przykładowa scenę czy też maniera prosto z Europy okazały się przestarzałe. Film jako twór rosło w siłę, a Meyer też w końcu chciał zlikwidować afery i konekcje aktorskie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na tak podatny grunt jak ulał pasowała metoda Stanisławskiego, która z gruntu zaadaptowały takie osobistości jak m. in. Lee Strasberg. Metoda, która nakazywała aktorowi wczuwać się w rolę, która nakazywała nie tylko utożsamiać się z granym przez siebie bohaterem, ale być nim.&lt;br /&gt;cu&lt;br /&gt;Zwykłe granie nie wchodziło w rachubę. Aktor filmowy musiał pokazać światu, że wysiłkiem i pracą nie jest gorszy od swego brata z teatru. Coś co Murnau wiedział już wiele lat wcześniej, Amerykanie właśnie dopracowywali, tworząc szkoły, wzorując się na teatrze, zaciskając wymagania dotyczące reżyserii. Aktor to tworzywo - tak myślał bezlitosny Murnau i ściągnął Maxa Shrecka od Reinherda, który przecież potem ruszył do Hollywoodu. Tyle, że Murnau lubił kształtować każdy aspekt i akurat dzięki Shreckowi stworzył legendę, która żyła własnym życiem, uruchamiając nowe interpretacje nad "Nosferatu".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tymczasem szkoła amerykańska miała stworzyć aktora, który po ukończeniu kursu będzie mógł wejść na plan i działać według ustalonych regułek, które na dodatek przekształci reżyser. Jednym słowem: bagno. Drugim słowem: rozwój. Bagno, bo mierny talent można było zastąpić warsztatem oraz zaangażowaniem. Rozwój, bo w końcu filmowy aktor przestawał być ikoną, statystą, twarzą, a zaczynał być... aktorem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Daniel Day Lewis, zanim postawił swoją stopę na planie "Mojej lewej stopy", kazał się przez pół roku nosić na rękach, by maksymalnie wczuć się w rolę sparaliżowanego mężczyzny. Charlize Theron do roli seryjnej zabójczyni przytyła, dała się zdeformować charakteryzatorom plus przestudiowała życiorys głównej bohaterki, by nauczyć się mówić prosto i wulgarnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Takich historyjek jest więcej. Co w nich dobrego, a co złego? Dobre jest to, że tacy aktorzy traktują swoją pracę poważnie. Zależy im. Potem też nie urozmaicają swojej kariery byle scenariuszem. Maja wyrobiony szacunek do swojej pracy - bo to jest prawdziwa praca, dla której się poświęcają każdym gramem emocji (lub każdym gramem tłuszczu). Film z takimi aktorami to czysta przyjemność obcowania z dziełem, które współtworzyli profesjonaliści. To talent uwypuklany niezwykłym zaangażowaniem i tradycją.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Złe jest to, że Hitchock umarłby na nerwicę mając pracować z takimi kolesiami czy koleżankami. Według niego aktor znaczył tyle co filmowa sceneria - miał wypełniać obraz, a nie go tworzyć. Bo aktor nie ma tworzyć obrazu, ma w nim uczestniczyć. Jeśli istnieje sobie aktor podobny do di Caprio, który nie potrzebuje wielu powtórek ujęcia, który robi to, co od niego się wymaga, to na co ta cała metoda szkoły? Jeśli aktor po prostu nie umie zagrać bez tego całego mega-przygotowania to znaczy, że nadal jest aktorem? Czy koniecznie aktor musi być artystą, i czy faktycznie aktor, który opiera się na "graniu", a nie "wczuwaniu", jest wyrobnikiem?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie śmieję się z aktorów szkoły amerykańskiej ani nie umniejszam ich talentu, bo to nie o to chodzi. Ale z pewnością nie działa to w drugą stronę - nie mam zamiaru stawiać im pomników tylko dlatego, że poświęcają swoje mózgi do przemiałki trwającej kilka miesięcy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli czuję, coś co robię, i robię to dobrze - jest ok. Są różne sposoby i bardzo to chwalę. Zawsze jednak martwiła mnie nieco ta cała tradycja szkoły amerykańskiej i podejrzliwie patrzyłam na takie techniki. Z drugiej strony efekt - czy zyskany maksymalnym zamiarem i siłą, czy po prostu dobrą robotą - jeśli jest satysfakcynujący... Co tu dużo mówić? Gówno mnie obchodzić (w sensie filmu, a nie w sensie ciekawostki) jak przygotowywał się do roli Daniel Day Lewis. Jeśli już to czy dobrze zagrał. Reszta jest w filmie. To co poza nim może interesować tylko "ikono-fanów" lub aktorologów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*do owego nieskładnego i nieco niechlujnego textu zainspirowała mnie 'ciekawostka" o tym, jak Christian Bale przygotowując się do zagrania Batmana łaził ileś tam dziennie w jego gumowym stroju, który jest niewygodny i komiksowy Batman w życiu nie przebiegł by więcej niż dwadzieścia metrów. Taki... absurdzik.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kończąc ten zbyt długi filmowy wywód, filmowo daruje parę chwil zapomnienia przy interpretacji zespołu Faith No More filmu "Vertigo" (Zawrót głowy) Alfreda Hitchocka, który poznał kino jak mało kto. Plus w klipie występuje najlepsza aktorka tego wszechświata - Jennifer Jason Leigh.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="390" height="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/ol1BsHEOTAk&amp;amp;hl=en"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/ol1BsHEOTAk&amp;amp;hl=en" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="390" height="320"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4523883219968616409-8929118400835265098?l=ripleydeep.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ripleydeep.blogspot.com/feeds/8929118400835265098/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4523883219968616409&amp;postID=8929118400835265098' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/8929118400835265098'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/8929118400835265098'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ripleydeep.blogspot.com/2008/05/stanisawskiego-metoda-na-mzg-aktora.html' title='Stanisławskiego metoda na mózg aktora'/><author><name>RipleyDeep</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09668128019041933330</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/SLMb1Ppf63I/AAAAAAAAAAc/-v8XdUwX7W8/S220/logo1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4523883219968616409.post-1084177187982657807</id><published>2008-04-30T13:17:00.000-07:00</published><updated>2008-04-30T13:42:48.150-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='white stripes'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sonic youth'/><title type='text'>man with pixels in his eyes</title><content type='html'>&lt;object height="320" width="390"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/g4T80XXbAg8&amp;amp;hl=en"&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/g4T80XXbAg8&amp;amp;hl=en" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" height="320" width="390"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oto jedni z moich ulubionych artystów - jeden z najfajniejszych duetów tego wszechświata. Na dodatek z własną interpretacja innego najfajniejszego duetu - The White Stripes.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;tu macie full version: http://www.youtube.com/watch?v=Kvf1pBCRk-w&amp;amp;feature=related&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tu oryginał państwa White&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="320" width="390"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/zh7UFi2b9xU&amp;amp;hl=en"&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/zh7UFi2b9xU&amp;amp;hl=en" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" height="320" width="390"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pan z pikselami w swoich oczach powiedział mi wczoraj, że wyglądam jak shit. "Popraw się w fotoszopie", he said with the pixels in his head.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Doprawiłam się letnim winem i szklanką grzanego Stronga. Jedyne co teraz poprawia mi zdolność myślenia to brudne gitary z melodią na swoich strunach. Myślę o papierosach wypalonych we Wrocławiu. Myślę o lot of things. Myślę o dreams, które sprawiają, że zaczynasz istnieć. Na razie piksel po pikselu - widzę twoją twarz jak rumieni się w odblaskach monitorów LCD. Jeśli zaistniejesz będę wyciągać twój oryginalny size programem ifranview.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Brudne gitary to mój żywioł. Dirty....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;That's my life, babe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="320" width="390"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/PdP6UuNNHqA&amp;amp;hl=en"&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/PdP6UuNNHqA&amp;amp;hl=en" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" height="320" width="390"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4523883219968616409-1084177187982657807?l=ripleydeep.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ripleydeep.blogspot.com/feeds/1084177187982657807/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4523883219968616409&amp;postID=1084177187982657807' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/1084177187982657807'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/1084177187982657807'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ripleydeep.blogspot.com/2008/04/man-with-pixels-in-his-eyes.html' title='man with pixels in his eyes'/><author><name>RipleyDeep</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09668128019041933330</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/SLMb1Ppf63I/AAAAAAAAAAc/-v8XdUwX7W8/S220/logo1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4523883219968616409.post-3895358245575032204</id><published>2008-04-20T16:10:00.000-07:00</published><updated>2008-04-20T16:25:59.032-07:00</updated><title type='text'>That joke isnt funny... anymore</title><content type='html'>&lt;object width="400" height="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/1xIleF3Dm-Y&amp;amp;hl=en"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/1xIleF3Dm-Y&amp;amp;hl=en" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="400" height="320"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;          park the car at the side of the road&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; you should know, time's tide will smother you&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; and I will too&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; when you laugh about people who feel so very lonely&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; their only desire is to die&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; well, I'm afraid it doesn't make me smile&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; I wish I could laugh&lt;/span&gt;&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; but that joke isn't funny anymore&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; it's too close to home&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; and it's too near the bone&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; it's too close to home&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; and it's too near the bone&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; more than you'll ever know&lt;/span&gt;&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; why must you kick them when they fall down?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; It was dark as I drove the point home&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; and on cold leather seats&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; well, it suddenly struck me&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; I just might die with a smile on my face&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; after all&lt;/span&gt;&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; I've seen this happen in other peoples' lives&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; and now it's happening in mine...&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4523883219968616409-3895358245575032204?l=ripleydeep.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ripleydeep.blogspot.com/feeds/3895358245575032204/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4523883219968616409&amp;postID=3895358245575032204' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/3895358245575032204'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/3895358245575032204'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ripleydeep.blogspot.com/2008/04/that-joke-isnt-funny-anymore.html' title='That joke isnt funny... anymore'/><author><name>RipleyDeep</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09668128019041933330</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/SLMb1Ppf63I/AAAAAAAAAAc/-v8XdUwX7W8/S220/logo1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4523883219968616409.post-2629190768978683836</id><published>2008-02-28T06:57:00.000-08:00</published><updated>2008-02-28T07:17:42.365-08:00</updated><title type='text'>Poszedł pies, poszedł</title><content type='html'>Wyobraziłam sobie nagle, że moje życie wygląda jak pustynia przed świtem, a ja przemierzam te okrwawione bezkresy z dubeltówką. Wyobraziłam sobie, że zaraz, w każdej chwili mogę zginąć, jeśli akurat strach nie zeżre mnie pierwszy. To wspaniałe uczucie, jeśli to sobie wyobrażasz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyobraziłam też sobie podróż do Indii. Dziwne, nieznane zapachy, pierwsze sari skrojone na moją posturę i modlenie się w świątyni. Wyobraziłam też sobie jak siedzę na placu i słucham muzyki wygrywanej na bębnach przez lokalnych muzyków.  To wspaniałe uczucie, jeśli to sobie wyobrażasz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyobraziłam sobie prócz tego czarny, deszczowy świat i smoki wielkie jak bombowce. Wyszczerbiony miecz i krew. Wyobraziłam sobie surową bitwę na pustkowiu. To wspaniałe uczucie, jeśli to sobie wyobrazisz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czasem zdobywam obrazy w swojej głowie jak alpiniści zdobywają góry. Czasem te obrazy się powielają, kuszą swym widokiem, przed snem, w autobusie, na ulicy w ponury poranek. Są obietnicą odwiedzenia światów, których nie zna nikt oprócz mnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Banał.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W gruncie rzeczy zawsze chciałam być mordercą, podróżnikiem, wojownikiem, mieć przygody i romanse.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale "nie ma czegoś takiego jak przygody i romanse. Są tylko kłopoty i pożądanie"*.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;---&lt;br /&gt;*z filmu "Simple men" - Hala Hartley'a&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4523883219968616409-2629190768978683836?l=ripleydeep.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ripleydeep.blogspot.com/feeds/2629190768978683836/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4523883219968616409&amp;postID=2629190768978683836' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/2629190768978683836'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/2629190768978683836'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ripleydeep.blogspot.com/2008/02/poszed-pies-poszed.html' title='Poszedł pies, poszedł'/><author><name>RipleyDeep</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09668128019041933330</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/SLMb1Ppf63I/AAAAAAAAAAc/-v8XdUwX7W8/S220/logo1.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4523883219968616409.post-1618793388856467346</id><published>2008-02-23T03:56:00.000-08:00</published><updated>2008-04-18T08:31:55.349-07:00</updated><title type='text'>regałowe brzemia basem mojej duszy</title><content type='html'>&lt;object width="425" height="355"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/3JRtIL1mwcY&amp;amp;hl=en"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/3JRtIL1mwcY&amp;amp;hl=en" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="355"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Enid w Ghost World zwraca się z wywyższoną urazą do chrypiącej koleżanki, której spodobał się jakiś chłopak.&lt;br /&gt;-To pewnie głupek.&lt;br /&gt;Śliczny blondyn przechodząc obok ich stolika mówi do kolegów:&lt;br /&gt;-Ej, dziś jest impreza reggae, idziemy?&lt;br /&gt;Enid rozkłada ręce  w geście "a nie mówiłam"?.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ano, regałowcy to głupki jakich mało. Jestem na to potwierdzeniem. Mó&lt;span style="font-style: italic;"&gt;zg&lt;/span&gt; zjarany zielskiem, częste zawieszki inteligencji i przeskoki czasowe. I kiwka, w lewo w prawo, gdy postmarlejowe głosy wołają z daleka.  Dobra zabawa. Czasem żałuję, że już nie jaram.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pomiędzy jedną płytą Toola, Morfinistami czy operą Delibesa lubię posmakować pozytywnej muzyki. Brakuje mi tej muzyki na żywo. W moim mieście nie ma rege. Znaczy może jest, ja nie słyszę, a już zaczyna mi się nudzić metal grany w miejscowej knajpie. Może czas zadziałać? Marzy mi się festiwal rege, gdzie mogłabym poskakać spokojnie, mozolnie, z zamkniętymi oczami. W ramach ulgi, którą przynosi mi taka muzyka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To pewnie moja sympatia dla prostoty zgubiła mnie dla reggae. Bo to przecież prosta muzyka. I prosta filozofia. Egzystencjaliści łapią się za głowę - nie ma Jaha, nie ma one love!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pomiędzy jednym dołem, a kolejną depresją skok z jednej nogi na drugą to pomyślność chwili. Nie będę z tego rezygnować tylko dlatego, że moje życie to przysłowiowa beznadzieja.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;http://archi139.wrzuta.pl/audio/m57Mhnva2G/vavamuffin_serce&lt;br /&gt;&lt;span style="text-decoration: underline;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.google.pl/search?hl=pl&amp;amp;lr=&amp;amp;q=reggae&amp;amp;revid=206739100&amp;amp;sa=X&amp;amp;oi=revisions_inline&amp;amp;resnum=0&amp;amp;ct=revision&amp;amp;cd=1"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4523883219968616409-1618793388856467346?l=ripleydeep.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ripleydeep.blogspot.com/feeds/1618793388856467346/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4523883219968616409&amp;postID=1618793388856467346' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/1618793388856467346'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/1618793388856467346'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ripleydeep.blogspot.com/2008/02/regaowe-brzemia-basem-mojej-duszy.html' title='regałowe brzemia basem mojej duszy'/><author><name>RipleyDeep</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09668128019041933330</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/SLMb1Ppf63I/AAAAAAAAAAc/-v8XdUwX7W8/S220/logo1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4523883219968616409.post-6745065068810103408</id><published>2008-01-20T06:29:00.000-08:00</published><updated>2008-01-20T07:04:05.827-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kino'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='film'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tom cruise'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='aktor'/><title type='text'>Tom Cruise Generation</title><content type='html'>Tak określiła współczesne pokolenie aktorów amerykańskich pani Królikowska-Avis w jednym z numerów miesięcznika "Kino". Pokolenie aktorów, którzy mają się w filmie przede wszystkim pokazać. Granie czy umiejętności schodzą na drugi plan.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak więc Tom Cruise zamiast dołączyć do zaszczytnej grupy aktorów charakterystycznych wyznacza nowy wymiar aktorstwa. Aktor nie musi się wysilać, jest jedynie elementem filmu. Poza filmem tak naprawdę staje się dopiero aktorem - jeśli jest znany - reklamuje swoim nazwiskiem dany tytuł. Jeśli nie jest znany, ale wystąpił w znanym filmie może liczyć na kolejny kontrakt.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;TC Generation to oczywiście hańba dla aktorów starszej, klasycznej miary. Ale w gruncie rzeczy TC Generation idealnie wpasowuje się w ideologię Hollywoodu. Nieedukacyjny, bardziej promowany, wymiar aktorstwa jedynie wyrównuje wypukłości i wygrubienia filmu - dotychczas brakowało właśnie tylko takiego wyrównania - gdzie aktor wtapia się w tło efektów, światła, scenariusza itp. Dotychczas bo jeszcze do niedawna to często aktor stanowił główną oś dobrego filmu - np. Christian Bale w skrajnie zdiagnozowanej tezie Stanisławskiego, Jim Carrey umiejętnie wykorzystujący lata doświadczeń komediowych w poważniejszych obrazach, czy Jodie Foster cudowne dziecko Hollywoodu, perfekcjonistka, która nie odpuszcza żadnej roli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tymczasem wiadomości o talencie czy przygotowaniach aktora do roli stają się coraz częściej zwykła ciekawostką. Foster opowiadająca o tym dlaczego wybrała daną rolę czy Carrey utykający na etykietce komika grający z równym powodzeniem w dramatach są dla masowego widza nudni. Teraz ważniejsze jest w jakim filmie zagrają. To film jest główną gwiazdą. Przykład - seria "Piła" gdzie nie potrzeba znanych aktorów, gdzie w sumie w ogóle nie potrzeba aktorów z umiejętnościami. Dobre, wielopoziomowe aktorstwo zniszczyłoby zamiar serii. Pewnie by nie zaszkodziło, ale zabrałoby jedną gwiazdkę samemu tytułowi. "Milczenie owiec" pamiętamy równie dobrze z powodu fabuły, ale najbardziej ze względu gry Foster i Hopkinsa. Z serii "Piła" nie pamiętamy aktorów, bo i po co?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z jednej strony nie płakałabym tak bardzo z powodu generacji TC. To lekki paradoks, że w kinie stricte rozrywkowym oraz stricte komercyjnym film jako całość staje się ważniejszy niż podział na jakieś elementy. W kinie bardziej ambitnym, a już tym bardziej niszowym/niezależnym taka sytuacja wydaje się niemożliwa do zrealizowania. I raczej nigdy się nie uda zrobić czegoś takiego. W kinie ambitnym zawsze będziemy czynić podział ze względu na analizę reżyserii, genialnego scenariusza czy zdjęć. W kinie niszowym bez dobrego scenariusza nie ma filmu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po cóż mi więc analizować, dzielić kino rozrywkowe/komercyjne? Jeśli sprawia, że dobrze się bawię nie muszę badać poszczególnych elementów, chyba, że w sensie ciekawostek. Czy imprezowicz po dobrze zakrapianej balandze, szczęśliwy z udanej zabawy bada skład wódki?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W filmie, w którym trudno wyszczególnić grę aktorską, nie musimy tracić niepotrzebnej uwagi na dany element. Oglądamy film jako całość - towar oddany nam beztrosko w ręce. To kino komercyjne - tam może sobie panować TC Generation. A wybitni aktorzy pewnie i tak nie pozwolą nam o sobie zapomnieć. Nawet w takiej dziurze jak TC-owska generacja może się narodzić aktor czy aktorka, która bez wysiłku zacznie sięgać po Oskary niczym Meryl Streep.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4523883219968616409-6745065068810103408?l=ripleydeep.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ripleydeep.blogspot.com/feeds/6745065068810103408/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4523883219968616409&amp;postID=6745065068810103408' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/6745065068810103408'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/6745065068810103408'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ripleydeep.blogspot.com/2008/01/tom-cruise-generation.html' title='Tom Cruise Generation'/><author><name>RipleyDeep</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09668128019041933330</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/SLMb1Ppf63I/AAAAAAAAAAc/-v8XdUwX7W8/S220/logo1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4523883219968616409.post-8303316301162830387</id><published>2007-10-03T08:41:00.000-07:00</published><updated>2007-10-03T08:42:53.581-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityka'/><title type='text'>lewicowy pinokio</title><content type='html'>Bardzo ładny ten spot LiD-u, tylko czemu kurwa ten Olejniczak tak mruga?!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4523883219968616409-8303316301162830387?l=ripleydeep.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ripleydeep.blogspot.com/feeds/8303316301162830387/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4523883219968616409&amp;postID=8303316301162830387' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/8303316301162830387'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/8303316301162830387'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ripleydeep.blogspot.com/2007/10/lewicowy-pinokio.html' title='lewicowy pinokio'/><author><name>RipleyDeep</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09668128019041933330</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/SLMb1Ppf63I/AAAAAAAAAAc/-v8XdUwX7W8/S220/logo1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4523883219968616409.post-833927673502013917</id><published>2007-09-19T04:51:00.000-07:00</published><updated>2007-09-19T05:00:03.278-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityka'/><title type='text'>Wybierz korzystną ofertę</title><content type='html'>Wracając ze sklepu i dzierżąc dzielnie w reklamówce chleb oraz dwa piwa (podstawa zakupowa) czekałam cierpliwie aż droga krajowa A6 będzie dostępna do przebiegnięcia. Wzrok mój, zmęczony widokiem przejeżdżających tirów, zwróciłam ku panu, który wymieniał reklamę z wielkiego plakatu w ogródku sąsiadów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pan zdzierał reklamę promocyjną hipermarketu Real, a na jej miejsce instalował reklamę wyborczą Peeselu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szczerze mówiąc wolałabym tamtą reklamę Reala, a nuż może jakaś promocja na sześciopaki lub t-shity za 4.99. Tu zaś wpycha się inna oferta. Taka mniej interesująca, bo co to za oferta, która nic nie oferuje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na drodze zrobiło się lżej i przebiegłam przez ulicę, by czym prędzej skonsumować kanapkę wspomagając się szklanicą browara.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4523883219968616409-833927673502013917?l=ripleydeep.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ripleydeep.blogspot.com/feeds/833927673502013917/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4523883219968616409&amp;postID=833927673502013917' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/833927673502013917'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/833927673502013917'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ripleydeep.blogspot.com/2007/09/wybierz-korzystn-ofert.html' title='Wybierz korzystną ofertę'/><author><name>RipleyDeep</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09668128019041933330</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/SLMb1Ppf63I/AAAAAAAAAAc/-v8XdUwX7W8/S220/logo1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4523883219968616409.post-7733861211535091868</id><published>2007-09-05T05:18:00.000-07:00</published><updated>2007-09-05T05:33:46.614-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wybory'/><title type='text'>co tam pani w polytyce?</title><content type='html'>Dużo wskazuje na to , że w październiku trzeba będzie ruszyć swój gruby tyłek i pójść do urny wyborczej. Ja, jako wielka propagatorka uczestnictwa w takowych wydarzeniach (jakże ważnych dla naszego państwa!) borykam się po raz pierwszy z niezwykle trudnym problemem. Na kogo zagłosować?&lt;br /&gt;Wszyscy jawią mi się jako "chapacze". Ciężko mi się zmusić, by oglądać ich factaty w tiwi. O ile moja równowaga polityczna była całkiem znośna i wypoziomowana, to tym razem jestem całkowicie obojętna. Ani na lewo, ani na prawo, a już na pewno nie w sam środek. A jednak wytoczę się z domu i pójdę wybierać.&lt;br /&gt;W polytyce nic. Leją się po mordach nagraniami, kochankami, oskarżeniami. Nasza polytyka bardziej przypomina co bardziej wesołe sceny z sali sądowej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To jak już pójdę to zastanawiam się czy mój pusty głos coś zmieni. I wyobraziłam sobie, że wszyscy oddają puste głosy, albo przynajmniej zdecydowana większość. I co? Ano byłoby miło. Bo więcej by o tym gadali w tiwi niż o chapaczach. Gadali by o nas. Zwykłych szarakach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Można by wtedy zakląć taką ustawę, że jeśli w wyborach parlamentarnych większość stanowią tzw. "puste głosy", to w państwie zaczyna panować stan anarchii z tymczasowym rządem. I tak do następnych wyborów, których termin ustalałaby specjalna komisja rządu mniejszościowego-tymczasowego. Podejrzewam, że termin taki to byłby minimum miesiąc czasu.&lt;br /&gt;To jakby spuścić bombę nuklearną na nasze państwo. Po miesiącu rozpierduchy musiałoby powstać nowe państwo jako tako trzymające się w ryzach. Podejrzewam, że ci najbardziej przerażeni wykopaliby chapaczy na zbity pysk i błyskawicznie wymyślili awaryjny plan działania, który postawiłby szybciej nasze państwo do pionu niż wszystkie plany odbudowy kraju z ostatnich kilku kadencji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście o ile w tym czasie nie przejęłaby nas Rosja.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4523883219968616409-7733861211535091868?l=ripleydeep.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ripleydeep.blogspot.com/feeds/7733861211535091868/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4523883219968616409&amp;postID=7733861211535091868' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/7733861211535091868'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/7733861211535091868'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ripleydeep.blogspot.com/2007/09/co-tam-pani-w-polytyce.html' title='co tam pani w polytyce?'/><author><name>RipleyDeep</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09668128019041933330</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/SLMb1Ppf63I/AAAAAAAAAAc/-v8XdUwX7W8/S220/logo1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4523883219968616409.post-9046367743179215116</id><published>2007-09-03T05:47:00.000-07:00</published><updated>2007-09-03T06:26:32.816-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tvp'/><title type='text'>Bezkulturalna tefałpe</title><content type='html'>http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070903/kultura/kultura_a_5.html&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kto jeszcze pamięta te świętej pamięci gadki o wychowywaniu obywateli przez telewizję? Pamiętam stare czasy, gdym dziecięciem była, czasy telewizji edukacyjnej, która nudziła mój niedojrzały umysł. Niestety, wtedy nie było kablówek, nie było nawet Polsatu. Pamiętam ramówkę Teatru Telewizji wieczorami  gdy przemykałam z łazienki do łózka. Pamiętam całe mnóstwo dziwnych programów. Wtedy kwintesencją tasiemca były brazylijskie seriale z Lucielą Santos. A kino akcji serwowała tefałpe w czwartkowym przedziale seriali sensacyjnych. Więc patrzyłam jak Leoncio bije biedną Isaurę, jak młody Michael Douglas kołysze się samochodem po ulicach San Francisco, a gdzieś pomiędzy telerankiem, a dobranocką obserwowałam kątem oka te wszystkie dziwne programy. Nie umiem zliczyć ileż to dziwnych filmów się naoglądałam, ileż zarwanych nocek wyprosiłam u rodziców byle tylko obejrzeć coś ciekawego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mój ogromy sentyment do państwowej tiwi wynika głównie z lat młodości. Ale utrzymywał się ten sentyment dość długo. Bo i do niedawna jeszcze potrafiłam zarwać nockę dla jakiegoś filmu czy programu. Leniwa jestem względem swej edukacji filmowej, odkładam na później seansy ważne. Dzięki tefałpe moja edukacja przebiegała znośnie, zachęcająco nawet, bo niejeden raz po filmowej uczcie na szklanym ekranie sięgałam chętniej po klasyczne tytuły. Nie dość, że to dzięki tefałpe udało mi się obejrzeć film mego życia, to sprawdzanie programu tiwi stało się swego czasu moim nałogiem. Jako, że był to okres gdy przed telewizorem spędzałam głównie wieczory, nie interesował mnie zakres programowy stacji komercyjnych. Ufna byłam, opłacało się nierzadko, bo w tygodniu zawsze udawało się złapać dwie lub trzy grubsze ryby.&lt;br /&gt;Z zaciekawieniem oglądałam Łossskoty i Neokinematografy. Z zaciekawieniem i nerwem w oku i na buźce, wykrzywianej zniesmaczeniem. Ale to sporo mówi o formie tych programów. Nie musiałam ich lubić, ale wzbogacały mi kwestię rozmyślań na temat kultury. Podobnie było z programem Ring, który, ku memu wielkiemu niezadowoleniu, zniknął z tefałpe. Jeszcze wcześniej pamiętam podwieczorne Wiadomości Literackie. Był taki okres, całkiem jeszcze niedawno, iż wydawało się, że tiwi publiczna wstanie z kolan i przestanie się kojarzyć z bezczelnością tasiemcowych hitów. Jakby ktoś kopnął gada w rzyć i owe zwierzę cofnęło się w ewolucji pomijając poziom egzystencji płaza. Nasza tefałpe pływa, jak ryba. Porusza ogonem w takt oczekiwań dyktowanych przez masę, którą notabene wymyślili zwolennicy mamony, ci sami, którzy tworzą klimat stacji komercyjnych. Masa, czyli, ty i ja, staliśmy się wymówką. Jakby zamroczony koleżka w dużych okularach zaczął puszczać żurawia do klasówki młodszego, bardziej przebojowego kolegi z ławki.&lt;br /&gt;Czuję się jakby ktoś mnie odpychał. "Was nie ma". Nie ma w Polsce ludzi, którzy czytają książki, którzy oglądają ambitne kino, którzy chodzą do teatru, którzy lubią posłuchać co o kulturze sądzą inni.&lt;br /&gt;Sama jestem zjadaczem popkornu. Daję się, przyznaję, omamić komercji. W końcu z masy się wywodzę. Ale czynię to dla rozrywki, czynię to bo uważam się za aktywnego uczestnika kultury popularnej. Tylko jakoś ciężko mi uwierzyć, że innej już nie ma. Kultury. W telewizji, która zakorzeniła we mnie przyzwyczajenie, która wychowała mnie na istotę wrażliwą na kulturę.&lt;br /&gt;Po prostu ubolewam, i ze smutkiem czytam wyrzuty pani Sawickiej. Całkiem zrozumiałe zresztą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Pozostawiam na marginesie wszelkie kwestie typu "nie oglądaj", "jest jeszcze TVP Kultura" czy "przecież ludzie wolą oglądać M jak Mroczki niż wredną gębę Szczuki". To wszystko stanowi osobną kwestię podjęcia powyższego tematu, a ja przecież nie bawię się tutaj w socjologa.)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4523883219968616409-9046367743179215116?l=ripleydeep.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ripleydeep.blogspot.com/feeds/9046367743179215116/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4523883219968616409&amp;postID=9046367743179215116' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/9046367743179215116'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/9046367743179215116'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ripleydeep.blogspot.com/2007/09/bezkulturalna-tefape.html' title='Bezkulturalna tefałpe'/><author><name>RipleyDeep</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09668128019041933330</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/SLMb1Ppf63I/AAAAAAAAAAc/-v8XdUwX7W8/S220/logo1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4523883219968616409.post-6606346821861199847</id><published>2007-08-26T04:48:00.000-07:00</published><updated>2007-08-26T04:55:22.349-07:00</updated><title type='text'>#indie talks</title><content type='html'>w sumie to czysta poezja&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;wlazłam na slsk'a tylko by spamiętywać ciekawe brzmienia, skończyło się na czatowaniu na jednym z najbardziej obleganych kanałów 'indie' (najbardziej oblegany jest kanał Thai, ale to pewnie dlatego, że najwięcej na świecie jest Chińczyków, nawet na slsk'u).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;szybko podłapam ten specyficzny slang indie'wców, choć jakiś koleś się czepiał mojej gramatyki, ale on kurwa ze mną nie gadał, troll jakiś. pojebane te rozmowy na slsk'u, podkopywałam rezolutnie swój inglisz, odkrywając nową potęgę słów. po prostu wchodzisz na kanał i możesz mówić co chcesz. nowa wolność, taka prawie ircowa, ale ircowa zawsze śmierdziała hermetycznością. natomiast indie jest otwarty. w ogóle slsk jest otwarty. tam ludzie wchodzą by pogadać i powymieniać się własnoręcznie utworzoną muzyką. żadnej ściemy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;w każdym razie w końcu uzgodniliśmy po burzliwej dyskusji, że Lindsay Lohan nie jest CUTE.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4523883219968616409-6606346821861199847?l=ripleydeep.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ripleydeep.blogspot.com/feeds/6606346821861199847/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4523883219968616409&amp;postID=6606346821861199847' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/6606346821861199847'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/6606346821861199847'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ripleydeep.blogspot.com/2007/08/indie-talks.html' title='#indie talks'/><author><name>RipleyDeep</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09668128019041933330</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/SLMb1Ppf63I/AAAAAAAAAAc/-v8XdUwX7W8/S220/logo1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4523883219968616409.post-4888895744674158907</id><published>2007-08-17T10:45:00.000-07:00</published><updated>2007-08-17T10:50:23.885-07:00</updated><title type='text'>Have love, will travel</title><content type='html'>nie umiem arabskiego, a tak bardzo bym chciała, nie znam też hindi, i nie wiem też po jakiemu mówią w Tajlandii - ale wciąż mam nadzieję, że to wszystko przede mną&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;nie byłam w Katarze ani Arabii Saudyjskiej, w Bombaju, i chciałabym też zobaczyć Birmę, choć moralność nie do końca pozwala - ale wciąż mam nadzieję, że to wszystko przede mną&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;nie byłam na podwórku od 2 godzin&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4523883219968616409-4888895744674158907?l=ripleydeep.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ripleydeep.blogspot.com/feeds/4888895744674158907/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4523883219968616409&amp;postID=4888895744674158907' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/4888895744674158907'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/4888895744674158907'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ripleydeep.blogspot.com/2007/08/have-love-will-travel.html' title='Have love, will travel'/><author><name>RipleyDeep</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09668128019041933330</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/SLMb1Ppf63I/AAAAAAAAAAc/-v8XdUwX7W8/S220/logo1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4523883219968616409.post-7911911439947604011</id><published>2007-08-08T11:48:00.000-07:00</published><updated>2007-08-08T11:49:40.162-07:00</updated><title type='text'>oh! jaki shit w tym niuł life!</title><content type='html'>każde ludzkie życie to shit, tylko niektórzy lepiej sobie radzą z odgarnianiem gówna&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4523883219968616409-7911911439947604011?l=ripleydeep.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ripleydeep.blogspot.com/feeds/7911911439947604011/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4523883219968616409&amp;postID=7911911439947604011' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/7911911439947604011'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/7911911439947604011'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ripleydeep.blogspot.com/2007/08/oh-jaki-shit-w-tym-niu-life.html' title='oh! jaki shit w tym niuł life!'/><author><name>RipleyDeep</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09668128019041933330</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/SLMb1Ppf63I/AAAAAAAAAAc/-v8XdUwX7W8/S220/logo1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4523883219968616409.post-5344940067639234980</id><published>2007-07-30T08:41:00.000-07:00</published><updated>2007-07-30T08:43:24.833-07:00</updated><title type='text'>nieznośna lekkość kaca</title><content type='html'>odpędzam zły nastrój... dziś będę poruszać nogami w rytm muzyki umca umca, w dobrych momentach tanecznego popu. może być różnie, w każdym razie będzie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4523883219968616409-5344940067639234980?l=ripleydeep.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ripleydeep.blogspot.com/feeds/5344940067639234980/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4523883219968616409&amp;postID=5344940067639234980' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/5344940067639234980'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/5344940067639234980'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ripleydeep.blogspot.com/2007/07/nieznona-lekko-kaca.html' title='nieznośna lekkość kaca'/><author><name>RipleyDeep</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09668128019041933330</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/SLMb1Ppf63I/AAAAAAAAAAc/-v8XdUwX7W8/S220/logo1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4523883219968616409.post-1053865948883683353</id><published>2007-07-29T07:19:00.000-07:00</published><updated>2007-07-29T07:20:39.426-07:00</updated><title type='text'>smiffowe popoludnie track namber tu</title><content type='html'>...czyli The Smiths leci w tle.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4523883219968616409-1053865948883683353?l=ripleydeep.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ripleydeep.blogspot.com/feeds/1053865948883683353/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4523883219968616409&amp;postID=1053865948883683353' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/1053865948883683353'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/1053865948883683353'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ripleydeep.blogspot.com/2007/07/smiffowe-popoludnie-track-namber-tu.html' title='smiffowe popoludnie track namber tu'/><author><name>RipleyDeep</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09668128019041933330</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/SLMb1Ppf63I/AAAAAAAAAAc/-v8XdUwX7W8/S220/logo1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4523883219968616409.post-2434862934424707736</id><published>2007-07-29T07:15:00.000-07:00</published><updated>2007-07-29T07:16:30.560-07:00</updated><title type='text'>smiffowe popołudnie</title><content type='html'>jak w tytule...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4523883219968616409-2434862934424707736?l=ripleydeep.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ripleydeep.blogspot.com/feeds/2434862934424707736/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4523883219968616409&amp;postID=2434862934424707736' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/2434862934424707736'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4523883219968616409/posts/default/2434862934424707736'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ripleydeep.blogspot.com/2007/07/smiffowe-popoudnie.html' title='smiffowe popołudnie'/><author><name>RipleyDeep</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09668128019041933330</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_phUjaR4lmQ8/SLMb1Ppf63I/AAAAAAAAAAc/-v8XdUwX7W8/S220/logo1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
